Fenomen Kitaro

Znajomy autor planetaryjnych seansów astronomicznych na pytanie, czyją muzykę najczęściej wykorzystuje w przygotowywanych przez siebie spektaklach, odpowiedział jednym słowem: Kitaro! Muzykę tego japońskiego kompozytora i multiinstrumentalisty można usłyszeć na seansach w wielu planetariach na całym świecie. Na czym polega jej fenomen?

Kitaro - www.kitaromusic.com

Na początek kilka słów o samym Kitaro. Naprawdę nazywa się Masanori Takahashi. Jego ojczyzną jest Japonia, lecz od jakiegoś czasu ma dom w Kolorado (USA), gdzie komponuje i realizuje nagrania muzyczne. W latach 70., podróżując po Europie, zetknął się z Klausem Schulze i pod jego wpływem zaczął tworzyć medytacyjną muzykę elektroniczną wzbogaconą brzmie­nia­mi starojapońskich instrumentów. Jednak jego głównym źródłem inspiracji zawsze była i jest sama Natura. W Japonii mieszkał w małej wiosce górskiej, skąd roztaczał się wspaniały widok na górę Fuji, a nocne niebo iskrzyło tysiącami gwiazd. Na rynku płytowym zadebiutował w 1978 r. płytą Tenkai (ang. Astral Voyage). Jednak rok później światowy rozgłos przyniosła kompozytorowi muzyka do japońsko-chińskiego serialu telewizyjnego „Jedwabny Szlak” (Silk Road),1 gdzie w mistrzowski sposób połączył tradycyjną muzykę Orientu z romantyczną tradycją Zachodu.

Słońce, Księżyc, gwiazdy i planety towarzyszace pionierom słynnego Jedwabnego Szlaku łączącego w dawnych wiekach Europę i Azję pomagały orientować się w terenie, wytyczać kierunek wędrówki. Później, gdy ich następcy kroczyli ubitym traktem, te same astronomiczne ciała towarzyszyły im w wędrówce, dając radość obcowania z naturą i jej niezmąconymi prawami, natomiast ich nawigacyjne znaczenie schodziło na plan dalszy. I tak jest z muzyką Kitaro. Niesie radość obcowania z pięknem otaczającej nas przyrody. Bez analizy skutkowo-przyczynowej, bez stochastycznych rozważań, bez dywagacji nad jej fenomenologizmem. Tylko czysty zachwyt istnienia.

Muzyka Kitaro to próba wyrażenia dźwiękami niewysłowionego piękna, próba uchwycenia tego momentu, gdy z naszej świadomości znikają wszelkie myśli i zostaje tylko uczucie zjednoczenia z Naturą, uduchowionym Wszechświatem…

Żadnych pragnień, żadnych potrzeb, nirwana… błogi stan, jaki odczuwać może chyba tylko niemowlę zanurzone w ciepłym, bezpiecznym wnętrzu matki…

Gaja — Matka Ziemia w pustym, lodowato zimnym lub zbyt gorącym i rażącym śmiertelnym promieniowaniem Kosmosie…

Dziecko wtulone w ramiona matki, patrzące ciekawym wzrokiem na świat, który dopiero odkrywa w swej świadomości.

Czyż nie jest podobna kondycja Człowieka spoglądającego z powierzchni naszej Błękitnej Planety w Kosmos? Moża właśnie dlatego tak dobrze muzyka Kitaro rezonuje z emocjami widza planetaryjnego spektaklu. To nic, że niebo jest sztuczne. Emocje są zawsze prawdziwe.

Jest jeszcze jedna, bardzo ważna cecha muzyki Kitaro. Ta muzyka jest ponadprzestrzenna — unosząca myśl poza granice wyobraźni. Jak powiedział Konstanty Ciołkowski: Ziemia jest kołyską ludzkości. Ale jak długo Człowiek może żyć w kołysce?

(Źródło: „Urania — PA” nr 6/2003)