URANIA — Postępy Astronomii  on–line
archiwum Uranii Urania - Archiwum on-line
Urania 11/1978
Rocznik 1978:
Linki sponsorowane:
Zawartość witryny:

Tadeusz Przypkowski — gnomonik z Jędrzejowa

Ludwik Zajdler — Warszawa

Urodziłem się nad ranem i przedwcześnie 12 lipca 1905 r. na Skrzydłowszczyźnie, folwarku pod Jędrzejowem mojej prababki, gdyż Ojciec wyprowadził tam moją Matkę z płonącego naszego domu w Jędrzejowie przy Rynku. Podobnie palił się ten dom w r. 1872 przy urodzeniu mego Ojca i Dziad potem ufundował kaplicę przy parafialnym kościele dla św. Floriana; Ojciec po 1905 r. zorganizował Ochotniczą Straż Pożarną. Na kaplicy wędrowny malarz włoski w r. 1880 na polecenie Dziada wymalował zegar słoneczny, którego złe funkcjonowanie zachęciło mego Ojca w dzieciństwie do studium gnomoniki i na dworku mej prababki w latach 1900–1903 Ojciec wraz z Matką wykreślił już naukowo obliczone trzy zegary słoneczne. Poza tym prababka miała na swym biurku dwa zegary słoneczne, którymi się w gospodarstwie posługiwała, a często zażywała tabaki, co mnie w dzieciństwie bardzo intrygowało.

Tak rozpoczyna swoją autobiografię Docent Dr Tadeusz Przypkowski, historyk astronomii, gnomonik i kolekcjoner dawnych przyrządów astronomicznych, bibliofil, dyrektor Muzeum w Jędrzejowie, zasłużony Członek naszego Towarzystwa.

Lata dzieciństwa Tadeusza przypadły na szczególny okres — pierwszej wojny światowej, przedwiośnia niepodległej Polski. Spędził je w gronie rodzinnym, w atmosferze patriotyzmu, w rodzinie zachowującej pamięć o stryju Feliksie rozstrzelanym za udział w powstaniu z 1863 r., w rodzinie o tradycjach szlacheckich, nie tylko w zwyczajach ale również chlubiącej się tym, że już w XVI wieku uwolniła chłopów z pańszczyzny (Jan Przypkowski w 1572 r.) i traktowała ich w swoich dobrach „jako ludzi równych sobie”. Szczególnie pielęgnowano w rodzinie zainteresowanie astronomią; druga pasja — to księgozbiory. W Bibliotece Jagiellońskiej znajduje się dzieło Giordana Brunona należące do Wawrzyńca Przypkowskiego, na którego wolnych kartach jego syn, Seweryn, w latach 1606–1612 wypisywał horoskopy dla swoich dzieci – to pierwszy ślad zainteresowań kosmologicznych w rodzinie. Inny z przodków Tadeusza, Samuel (1592–1670), przejawiał już wyraźnie w swych utworach poetyckich (np. wiersz „O równonocy jesiennej”) zainteresowanie astronomią. Znany jest głównie jako przywódca radykalnego ruchu społeczno-religijnego Braci Polskich. Najznamienitszym z rodu był jednak chyba Jan Józef Przypkowski (1707–1758), profesor astronomii na uniwersytecie w Krakowie. Część jego zbiorów bibliotecznych jak również najcenniejszy dziś z zabytkowych zegarów słonecznych (wykonany przez Habermela w XVI w.) stanowi trzon zbiorów w Jędrzejowie. Kontynuatorem, a lepiej — właściwym założycielem zbiorów — był ojciec Tadeusza, dr Feliks Przypkowski (1872–1951), lekarz i miłośnik astronomii. Początkowo studiował astronomię w Warszawie, wprawdzie został lekarzem, ale nigdy nie porzucił zamiłowań astronomicznych i kontynuował prace w zakresie gnomoniki. Był inicjatorem utworzenia stowarzyszenia miłośników astronomii, korespondował z Tadeuszem Banachiewiczem, Felicjanem Kępińskim, Tadeuszem Rakowieckim, Władysławem Szaniawskim. Miał duży wpływ na ukierunkowanie zainteresowań Syna: zabierał Go na zebrania przyrodników (pierwszy raz w 1911 r.), na wycieczki krajoznawcze, zachęcał do fotografii, wciągnął do porządkowania kolekcji zabytków i biblioteki.

W takich to okolicznościach wyrastał „przedwcześnie urodzony” Tadeusz, zanim rozpoczął regularną naukę w 1919 r. w gimnazjum im. Sienkiewicza w Krakowie. Z miastem tym związał się aż do otrzymania doktoratu filozofii w 1929 r. na Uniwersytecie Jagiellońskim z historii sztuki. Z domu wyniósł tradycje rodzinne w najlepszym rozumieniu tego słowa: umiłowanie do sztuki i nauki. I postępu, co wyraził w cytowanym ustępie Swej biografii (dziad po pożarze ufundował kaplicę dla św. Floriana, ojciec — założył straż pożarną). Przez całe życie udoskonalał metody kolekcjonowania na podstawach naukowych. Pielęgnował tradycje szlacheckiej rodziny, pamiątek rodzinnych miał pełno w Swym domu, wśród nich po powstaniu z 1863 r. Kontynuował odziedziczone zwyczaje, nawet po prababce przyjął zwyczaj zażywania tabaki.

Działalność „profesjonalną” rozpoczął bardzo wcześnie. Początkowo na terenie Towarzystwa Krajoznawczego wydał Swą publikację mając 15 lat. Pierwszą, już o charakterze przyczynku naukowego na temat wykopaliska monet z XIII w. w Brzegach nad Nidą, wydał w 1921 r. w Wiadomościach Archeologiczno-Numizmatycznych. Tematem tym zajmował się aż do 1924 r., ogłaszając cztery kolejne publikacje. Jednocześnie rozwijała się działalność w zakresie gnomoniki. Oprócz kilku publikacji powstają konstrukcje zegarów słonecznych: w lapidarium Muzeum w Jędrzejowie, rekonstrukcja zegara z 1752 r. na Kościele Mariackim w Krakowie, na zamku w Dzikowie, dla Maeterlincka w Nicei, dla Zamku Królewskiego i dla Arsenału w Warszawie. Nie na tym kończą się jego zainteresowania: w 1925 r. miał wystawę własnych miedziorytów, zdobywał nagrody na międzynarodowych wystawach fotograficznych, ogłasza w Sprawozdaniach Komisji Historii Sztuki P.A.U. komunikat o architekturze zamku w Pieskowej Skale, pisze artykuły na temat heraldyki.

Dużo podróżował. Tuż po studiach w Krakowie studiuje dodatkowo w Berlinie, Kolonii i Paryżu. Zwiedził gruntownie Włochy i Francję jako stypendysta Funduszu Kultury Narodowej, przebywał także w Belgii, Holandii i w Niemczech w celu zebrania materiałów o Bogdanie i Krzysztofie Lubienieckich, co dało w wyniku publikację w 1939 r. w Pracach Komisji Historii Sztuki P.A.U. Miała to być praca habilitacyjna, do habilitacji jednak nie doszło wobec wybuchu wojny — nastąpiła dopiero w 1965 r., ale już na podstawie innej pracy („Naukowe pojęcie deklinacji magnetycznej w Polsce XVII wieku” w Studiach i Materiałach z dziejów nauki polskiej, PAN, Warszawa 1963).

Jest jeszcze jeden rozdział w bogatym życiu Tadeusza Przypkowskiego. W 1935 roku Stefan Starzyński powołuje Go do Warszawy na stanowisko referenta propagandy kulturalno-artystycznej w Stolicy. Trwa na nim do wybuchu wojny, kiedy to zostaje adiutantem Starzyńskiego. Był generalnym sekretarzem Komitetu Budowy Pomnika Marsz. Piłsudskiego (sekretarzem technicznym był przyszły marszałek, inż. arch. Marian Spychalski). Komitet ten był właściwie komitetem urbanistycznym dla uporządkowania okolicy Pola Mokotowskiego, gdzie miano m. in. zlokalizować ambasady i poselstwa. Był także sekretarzem Komisji Opieki nad Zabytkami Stolicy. Prowadzono wtedy odbudowę Murów Obronnych Warszawy {Google Books}. Wydano szereg publikacji o charakterze propagandowym, jak cykl albumowy „Piękno Warszawy” {tom 2, 3, 4}. Miał w Sorbonie w tym okresie wykład o zabytkach Warszawy, powtórzony w Kairze. Zwiedza Hiszpanię, Portugalię, Marokko i Anglię.

Okres okupacji spędza w Jędrzejowie. Oficjalnie jako laborant rentgenowski w szpitalu gdzie pracował ojciec, „prywatnie” — jako zakonspirowany pracownik naukowy, specjalizujący się głównie w ukrywaniu zabytków, szczególnie bibliotecznych. Powstało w tym czasie wiele prac w maszynopisie, dotyczyły one inwentaryzacji druków i kolekcjonerstwa, część z nich weszła do powojennych publikacji. Na marginesie — wyrób fałszywych dokumentów dla AK (komenda mieściła się w szpitalu!), czemu sprzyjały możliwości graficzne. W tym samym czasie w Anglii opublikowano kilka wydawnictw propagandowych Tadeusza Przypkowskiego, za które zapłacono Mu już po wojnie honorarium. Przeznaczył je na zakup różnych eksponatów dla Muzeum w Jędrzejowie, m. in. kilkanaście zegarów słonecznych.

Działalność powojenna Przypkowskiego — to początkowo głównie naukowa organizacja muzealnictwa polskiego. Inwentaryzacja zabytków w Kielecczyźnie w 1945 r., na Śląsku w 1946–47 r. W końcu r. 1945 został komisarzem wystawy „Warszawa Oskarża” w Londynie i Paryżu. W r. 1947 podejmuje wraz z ojcem, dr Feliksem Przypkowskim, prace nad rekonstrukcją instrumentarium Kopernika. Wkrótce, w r. 1950, trzy te instrumenty — quadrans, sferę armillarną i triquetrum — przedstawia na VI Kongresie Historii Nauki w Amsterdamie. Powstaje na ten temat szereg publikacji w kraju (m. in. w Uranii) i za granicą w latach 1948–1953. Bierze udział w organizowaniu Muzeum Kopernika we Fromborku {Google Books}, gdzie znalazła się jedna rekonstrukcja przyrządów Kopernika. Z okazji obchodów kopernikowskich w 1953 r. Przypkowski współpracuje z Komitetem Historii Nauki PAN przy scenariuszu wystawy w Collegium Maius w Krakowie; powstaje rekonstrukcja brakujących części torquetum i globusa astronomicznego Marcina z Bylicy z 1480 r. Od r. 1949 jest współpracownikiem Komisji Historii Medycyny i Nauk Matematyczno-Przyrodniczych P.A.U. w Krakowie, pozostając oczywiście dalej (od 1938 r.) w Komisji Historii Sztuki. I znów szereg publikacji, jak katalog zabytków powiatów jędrzejowskiego, kieleckiego, włoszczowskiego, sandomierskiego, albo „XVII-wieczne pierwociny kinematografu i głośnika dźwiękowego”, „Pierwsze poprawne widoki Jowisza i Saturna z r. 1664 ogłoszone przez Stanisława Lubienieckiego” i „Trzy najstarsze zegary słoneczne w Polsce” — drukowane w sprawozdaniach P.A.U. — oraz „Z dziejów heliocentryzmu w Polsce” (Myśl Filozoficzna, 1953) i „Postęp techniczny między przyrządami astronomicznymi Kopernika, Brahego i Heweliusza” w Postępach Astronomii z 1955 r.

Jedna z prac Tadeusza Przypkowskiego zasługiwałaby tu na wyróżnienie szczególne. Jest to wyjaśnienie tajemnicy owego „zegara słonecznego refleksyjnego” Kopernika w krużganku zamku w Olsztynie. Figuruje on pod taką nazwą w wielu dawniejszych publikacjach różnych autorów, choć żaden z nich nie potrafił objaśnić, w jaki sposób miałby on wskazywać czas. Sensu tej ściennej tablicy wykonanej techniką „sgraffito” nie potrafił wyjaśnić słynny Zinner, który ją w swoim czasie opisał. Studiując rysunek Zinnera już w roku 1943 (w czasie wojny, zapewne z udziałem Tadeusza) Feliks Przypkowski rozpoczął analizę wykresu. W wyniku szczegółowych badań na miejscu we Fromborku Tadeusz Przypkowski wykazał, że była to „tablica doświadczalna” — w rzeczywistości więc przyrząd obserwacyjny skonstruowany przez Kopernika, pomocna przy wyznaczaniu chwili równonocy. Kopernikowi służyła do wyznaczania długości roku zwrotnikowego. Jest to zatem jedyny przyrząd astronomiczny ocalały z instrumentarium Kopernika (omówienie w Postępach Astronomii z 1958 r.).

Nazwisko Przypkowskiego występuje na wielu listach uczestników zebrań i kongresów, krajowych i międzynarodowych. Był przedstawicielem Polski na posiedzeniu Komisji Swiatowego Inwentarza Zabytkowych Przyrządów Naukowych (Paryż, 1958), brał udział w kongresach Unii Astronomicznej, Chronometru, Historii Nauki, Bibliofilów — wszędzie wygłaszając referaty. O znaczeniu jakie przywiązywano do Jego nazwiska świadczy, ze zapraszano Go do projektowania i budowy słonecznych zegarów monumentalnych w takich ośrodkach, jak Obserwatorium w Greenwich (astronomowie i historycy nauki z Cambridge i Oksfordu wymówili się od tego), w Centre d'Horlogerie Française w Besançon lub dla Placu de la Concorde w Paryżu. Jego dziełem są też zegary słoneczne przy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie i w Planetarium Chorzowskim.

Lista publikacji Tadeusza Przypkowskiego byłaby bardzo długa. Sam zestawił tytuły ważniejszych pozycji, jest ich prawie setka. Czytając tę listę moglibyśmy mieć wątpliwości co do wartości naukowej, sądząc jedynie po tytule; dotyczy to np. recenzji innych publikacji. Ustąpią one natychmiast, gdy zwrócimy uwagę na tekst: zawiera on zawsze jakiś przyczynek, uzupełnienia. Publikacje Tadeusza Przypkowskiego obejmują szeroki wachlarz Jego zainteresowań — od archeologii i historii architektury do gnomoniki, od historii sztuki do historii nauki, od astronomii do gastronomii. Tak — bowiem gastronomia to też jedna ze sfer Jego zainteresowania. W roku 1968 zgłosił na Kongresie Historii Nauki w Paryżu pracę „L'art et la science de la gastronomie dans les relations entre la France et la Pologne” (wydana została w jęz. francuskim i angielskim), która przyniosła Mu komandorię dwóch orderów francuskich (Cordon Bleu — dobra kucharka i La Poële d'Or — złota patelnia), jak również honorowe członkostwo Akademii Kulinarnej Włoch. W Polsce rozgłos przyniosło Mu utworzenie Kapituły Orderu Pomiana.

W 1962 r. Rodzina Przypkowskich przekazuje Państwu zbiory i bibliotekę. Powstaje Państwowe Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie. Dr Tadeusz Przypkowski zostaje jego dyrektorem (obecnie dyrektorem jest ur. w 1947 r. syn — magister historii sztuki Piotr Maciej Przypkowski). Ustają niektóre kłopoty związane z utrzymywaniem zbiorów „prywatnych”, występują natomiast kłopoty z remontami i prowadzeniem muzeum „państwowego”. Nie są one chyba mniejsze. Zmiana ta nie powoduje zmniejszenia tempa prac naukowych. Przygotowuje referaty na międzynarodowe zjazdy, opracowuje liczne publikacje. Do jednych z ostatnich należy połowa tekstu publikacji Zakładu Historii Nauki i Techniki PAN (Ossolineum 1975) pt. „Historia astronomii w Polsce” (tom I); spod pióra Przypkowskiego wyszły rozdziały dotyczące astronomii polskiej w okresie od drugiej połowy XVI w. po czasy saskie.

Tadeusza Przypkowskiego znali w Polsce wszyscy. Jedni jako kolekcjonera zegarów słonecznych, inni — jako historyka sztuki i nauki. Astronomowie i miłośnicy astronomii — jako wnikliwego badacza dziejów astronomii polskiej, naukowca, i popularyzatora, zasłużonego Członka naszego Towarzystwa. Wielu — jako Człowieka uroczego, pełnego swoistego humoru i dowcipu, na który to temat krążyły wprost legendy. Przylgnął do Niego przydomek „ostatniego szlachcica Rzeczypospolitej”, tak dobrze odzwierciedlający Jego styl życia. Można by nazwać Go również „ostatnim gnomoinikiem”, gdyż w dobie zegara atomowego i kwarcowych zegarków naręcznych zegar słoneczny jest już zabytkiem, reliktem przeszłości. Podobnie jak ów przepis kulinarny Przypkowskiego: „weź żubra świeżego, a jak nie masz, to łosia”…

(Źródło: „Urania” nr 11/1978)
Urania – Postępy Astronomii   ISSN 1689-6009
Międzynarodowy Rok Astronomii 2009
Powered by FreeFind

Urania-PAwww
Urania - Postępy Astronomii Copyright © „Urania — Postępy Astronomii”
webmaster: Marek Gołębiewski
Validated by HTML Validator (based on Tidy)