URANIA — Postępy Astronomii  on–line
archiwum Uranii Urania - Archiwum on-line
Urania 7/1976
Rocznik 1976:
Linki sponsorowane:
Zawartość witryny:

Astrologiczno-medyczny kalendarz na rok 1474

Bolesław Gomółka — Kraków

Dawne są tradycje astronomii w Krakowie, bowiem wiążą się one z początkami istnienia uniwersytetu. Już w 1406 r. powstała z fundacji zamożnego mieszczanina Stobnera samodzielna katedra matematyki i astronomii, a podobnej jej nie posiadał aż do ostatnich lat XV w. żaden z uniwersytetów w środkowej Europie. Jednak dopiero w drugiej połowie stulecia nastąpił w Krakowie pełny rozkwit nauk matematyczno-astronomicznych. Była to zasługa m. in. znakomitego uczonego Marcina Króla z Żurawicy (ok. 1422–1453), który ufundował drugą, odrębną katedrę — katedrę astrologii, działającą obok istniejącej od dawna stobnerowskiej. Egzystowanie na nabierającym rozgłosu w Europie Uniwersytecie Krakowskim dwu katedr poświęconych, jak wtedy mówiono „sztuce gwiaździarskiej”, gwarantowało wysoki jej poziom. Astronomię uprawiano zresztą nie tylko na wszechnicy, lecz także zajmowało się nią oraz pokrewną jej astrologią wielu ówczesnych filozofów i lekarzy spoza grona nauczających. Toteż nic dziwnego, że — jak podaje jeden ze współczesnych kronikarzy — „Kraków aż roił się od astrologów”, którym to mianem obdarzano niekiedy również i astronomów. Świetność i bogactwo stolicy państwa polskiego były czynnikiem pociągającym do podwawelskiego grodu licznych uczonych i studentów z całej Europy, jak również szerokich rzesz rzemieślników. Wśród nich pojawił się wędrowny drukarz Kasper Straube, który na przełomie lat 1473/74 wytłoczył ów astrologiczno-medyczny kalendarz. Unikatowy ten inkunabuł, zwany obecnie Almanach Cracoviense ad annum 1474, będący najstarszym znanym nam drukiem powstałym na ziemiach polskich, stanowi interesujący zabytek z punktu widzenia historii naszej kultury i nauki, a zatem zasługuje na szersze omówienie.

Kalendarze są wydawnictwami z natury nietrwałymi, ich aktualność kończy się wkrótce po roku na który są wydane, toteż niewiele ich zachowało się do naszych czasów. Omawiany almanach ma 500 lat, nic więc dziwnego, że z całego nakładu zachował się tylko jeden, obecnie znajdujący się w zbiorach Biblioteki Jagiellońskiej (Inc. 1998). Jest to kalendarz ścienny, jednostronnie drukowany gotyckimi czcionkami w formacie całego arkusza in plano o wymiarach kolumny tekstu 370 × 262 mm. Tekst w języku łacińskim, składa się z trzech części. Pierwsze 5 wierszy biegnie przez całą szerokość kolumny i zawiera dane niezbędne dla pracy astrologa lub ówczesnego lekarza. Następne 15 wierszy tego iudicium złożono w dwu szpaltach, w lewej Coniunctiones, a prawej — Oppositiones, czyli nowie i pełnie Księżyca. Kolejne dwa wiersze biegną znowu przez szerokość arkusza i stanowią objaśnienie do części trzeciej. Zawiera ona zestawione w dwu szpaltach wskazówki odnoszące się do czasu najbardziej odpowiedniego dla zabiegu puszczania krwi, podzielone na poszczególne miesiące roku. Wskazówki podano w zróżnicowanych terminach, w zależności od wieku i typu psychofizycznego pacjenta.

Dla zobrazowania treści almanachu przytaczamy wybrane wyjątki w języku polskim (tłum. M. Plezia). Na wstępie pięć wierszy początkowych:

„Roku Pańskiego 1474, bieżącego, drugiego po przestępnym. Cykl słoneczny tego roku jest 27. Litera niedzielna B, konkurent roku 6. Liczba złota 12. Odstęp 8 tygodni. 5 konkurent tygodni. Indykcja 7. Nadto święta ruchome obchodzone będą w następującym porządku: Siedemdziesiątnica w niedzielę po Oczyszczeniu w tej sylabie dor. Pierwsza niedziela Postu w niedzielę po św. Macieju w tej sylabie in. Wielkanoc w niedzielę po św. Ambrożym w tej sylabie o. Krzyżowe dni w niedzielę po św. Stanisławie w tej sylabie zopn. Dzień Wniebowstąpienia we czwartek w tej sylabie ac. Zielone Świątki w niedzielę po św. Urbanie w tej sylabie de. Święto Bożego Ciała w tej sylabie pri. Początek Adwentu w niedzielę przed św. Andrzejem w tej sylabie ri”.

A oto przykłady prognostyków dla nowiów i pełni Księżyca:

„Koniunkcja lutego na wtorek w dniu św. Pryski, godzina 9 minut 59, koniunkcja we środę po św. Walentym, godzina 19 minut 44, koniunkcja w czwartek w sam dzień św. Gertrudy, godzina 6 minut 9 następnej nocy”.

Podobnie przedstawiają się adnotacje dotyczące pełni Księżyca:

„Opozycja styczniowa w poniedziałek po Obrzezaniu Pańskim, godzina 2 minut 4. Opozycja we środę w dzień Oczyszczenia, godzina 14 minut 43 poprzedniej nocy. Opozycja we czwartek przed św. Tomaszem z Akwinu, godzina 6 minut 13”.

Dalej następują wskazówki dla dokonywania zabiegów lekarskich, cytowane tutaj w wyborze. Na pierwsze półrocze:

„Styczeń. Poniedziałek po Trzech Królach dobry dla wieku męskiego i starczego, dla melancholików, oprócz pośladków, przed południem. Piątek po oktawie Trzech Króli dobry dla wieku starczego, dla flegmatyków, oprócz lędźwi. Nazajutrz dzień średni dla tychże przed południem. Czwartek dzień św. Fabiana i Sebastiana średni dla wieku młodzieńczego, dla choleryków, prócz kostek. Nazajutrz dzień średni podobnie dla tychże. Niedziela nazajutrz po św. Wincentym dobra dla wieku młodzieńczego, dla flegmatyków, oprócz żyły głównej i dla wieku męskiego, dla choleryków, oprócz żyły płucnej”.

Dla drugiego półrocza:

„Wrzesień. Niedziela po św. Idzim, średnia dla wieku męskiego i starczego, dla choleryków, oprócz żyły płucnej. Nazajutrz podobnie dla tychże. Piątek po podwyższeniu Krzyża Świętego dobry dla wieku młodzieńczego, dla flegmatyków, oprócz lędźwi, koło południa…”"

Jak widać, kalendarz zawiera informacje potrzebne dla astronomów i astrologów, w szczególności dla jatromatematyków zajmujących się zastosowaniem nauk ścisłych dla wymogów medycyny: astrologia miała podnosić rangę wiedzy lekarskiej. Szczególnie są ważne dane odnoszące się do nowiów i pełni Księżyca, przy czym prognostyki te są opracowane bardzo dokładnie, ponieważ podano nie tylko godzinę, lecz także minutę wystąpienia danego zjawiska, stosując powszechnie używany w średniowieczu sposób określenia dnia w roku oraz astronomiczną rachubę czasu. Bieg Księżyca, a zwłaszcza jego nowie i pełnie, były uważane za nadzwyczaj ważne momenty z punktu widzenia ówczesnej medycyny, np. niektóre zioła musiały być zbierane tylko w czasie nowiu aby miały odpowiednią moc uzdrawiania. Również potrzeby samej astrologii praktycznej, jako nauki o układaniu horoskopów, wymagały w miarę dokładnych wiadomości o ruchach Księżyca i planet. Wszystko odbywało się tu oczywiście zgodnie z teorią ptolemeuszowską.

Zauważmy jeszcze, że za podstawę obliczeń ruchu Księżyca brano miesiąc synodyczny. Jest to odstęp czasu między dwoma kolejnymi nowiami i jest różny od obiegu gwiazdowego. Jak wykazał to L. A. Birkenmajer (1924) badając Tabulae resolutae super meridianum Cracoviensem, tj, tablice astronomiczne obliczone dla południka krakowskiego, używane przez profesorów Akademii Krakowskiej już od początków XV w., stosowana tamże teoria ruchu Księżyca i pozostałych planet oparta jest właśnie na synodycznym okresie obiegu. Teoria ruchów Księżyca budziła zrozumiałe zainteresowanie nie tylko u astronomów i astrologów, lecz także u lekarzy. Świadczą o tym wskazówki w almanachu. W prognostyku uwzględniono także porę dnia, warunki fizyczne i charakter chorego oraz wzajemny wpływ poszczególnych części organizmu.

Ponieważ kalendarz na rok 1474 został wydany zupełnie anonimowo, bez jakiejkolwiek adnotacji co do miejsca druku, daty powstania i drukarza, a także autora tekstu — inkunabuł ten stał się przedmiotem badań i dociekań trwających już ponad sto lat. Najwcześniejszą wzmiankę znajdujemy w Liber benefactorum Bibliothecae Cracoviensis w 1844 r. pod datą 26 maja, gdzie zanotowano fakt ofiarowania złotej ramki dla oprawy najstarszego druku polskiego, znalezionego w tym czasie za starymi szafami biblioteki uniwersyteckiej. Do literatury naukowej pierwsza wiadomość o nim dostała się dopiero w 1875 r. dzięki Bibliografii Polskiej K. Estreichera, gdzie figuruje pod nadanym mu przez bibliografa tytułem Almanach Cracoviense ad annum 1474. Pierwszą reprodukcję litograficzną kalendarza oraz szersze omówienie treści zamieścił I. Polkowski, znany historyk astronomii w Polsce, w swej pracy Nieznany druk krakowski, w 1880 r. Istnienie trzech innych druków, również tłoczonych czcionkami gotyckimi, które wyszły spod prasy tej samej oficyny, pozwoliło K. Estreicherowi na przyjęcie tezy, że wszystkie cztery inkunabuły powstały w tej samej krakowskiej oficynie i to w okresie czasu nie dłuższym niż parę lat. Jest to bardzo ważne stwierdzenie, ponieważ druki te posiadają uzupełniające się nawzajem szczegóły wydawnicze, umożliwiające określenie miejsca i roku oraz drukarza owych inkunabułów. Jeden z nich ma wyraźnie podane miejsce druku Crasis, co bez wątpienia oznacza Kraków, natomiast inny zawiera datę 1475 oraz sygnet drukarza. Za krakowskim pochodzeniem tego kalendarza przemawia także fakt stosowania w nim do określania dat dni poświęconych postaciom świętych, których kult był w Krakowie szczególnie pielęgnowany — jak św. Stanisława lub św. Jadwigi. Samo powstanie almanachu należy datować na koniec 1473 lub początek 1474 r. Poszukiwania archiwalne (B. Ulanowski, 1910, J. Ptaśnik, 1917, J. Seruga, 1933) doprowadziły do wniosku, że prawdopodobnie między r. 1472 a 1474 przebywał w Krakowie niejaki Kasper Straube rodem z Niemiec, określany niekiedy jako „Drucker”, a ponadto K. Różycki (1911) wykazał, że miejscem lokalizacji jego oficyny drukarskiej był klasztor bernardynów na Stradomiu. Badania nad znakami wodnymi tzw. filigranami występującymi na papierze użytym do wspomnianych inkunabułów, przeprowadzone przez K. Piekarskiego w latach międzywojennych, potwierdziły ustalenia K. Estreichera co do wspólnego ich pochodzenia. W latach późniejszych A. Lewicka-Kamińska (1964) odkryła, że Allmanach posiada odrębny filigran występujący tylko na jego papierze, co nie obala jednak tezy o wspólnym rodowodzie, a może tylko świadczyć o tym, że istotnie kalendarz jest z całej czwórki druków najwcześniejszym, bo wydrukowanym na papierze przywiezionym przez Straubego z Niemiec.

O ile problem daty i miejsca druku oraz drukarza Almanachu można uważać za wyjaśniony, to zagadnienie autorstwa nadal jest kwestią otwartą. Wysoki poziom astronomii krakowskiej w drugiej połowie XV w. pozwala wykluczyć możliwość przedruku lub adaptacji obcego kalendarza, nakazuje natomiast doszukiwać się autora wśród rodzimych uczonych. Jak wykazały badania L. Birkenmajera (1891) najstarsze zachowane tablice rękopiśmienne syzygiów na lata 1379 i 1380, czyli tablice nowiów i pełni Księżyca, są wynikiem pracy anonimowego astronoma krakowskiego. Przesłanki te prowadzą do wniosku, że autor Almanachu, człowiek niewątpliwie dużej wiedzy astrologiczno-medycznej, był prawdopodobnie członkiem grona nauczającego sławnej wówczas uczelni. Na czoło wybija się postać Jana z Głogowa (1445–1507); zajmował się także astrologią, a jako collega stobnerianus miał obowiązek opracowywania dla Rady Wydziału Artium prognostyków, które stanowiły najliczniejszą grupę obejmującą kilkadziesiąt pozycji wśród jego bogatego dorobku naukowego. Dziełka te, zwane także iudiciami, ukazywały się od 1475 r. bądź w formie rękopiśmiennej, bądź też jako druki i przynosiły mu one wielki rozgłos. Astrologiczno-medyczny charakter omawianego kalendarza skłania również do poszukiwania jego autora spośród uczniów i następców Marcina Króla na katedrze astrologii. Byli oni podobnie jak ich mistrz, nie tylko uczonymi uprawiającymi astronomię praktyczną, lecz z racji swego wykształcenia medycznego lekarzami stosującymi wiedzę astronomiczną dla potrzeb medycyny. Podobnie jak collega stobnerianus, profesor na katedrze astrologii zobowiązany był do przedkładania corocznie prognostyków i jednym z nich mógł być omawiany almanach. Przyjmując to założenie, jako autora tekstu należałoby upatrywać wybitnego astronoma krakowskiego Piotra Gaszowca (1430–1474). Zajęcia dydaktyczne na Wydziale Lekarskim rozpoczął on ok. 1465 r., dziekanem był dwukrotnie, a także rektorem Krakowskiej Akademii, był również znany za granicą (Włochy). Posiadał w swym dorobku kilka znakomitych dzieł treści astronomiczno-astrologicznej i nieobca mu była sztuka układania prognostyków. Zmarł na początku 1474 r. i okoliczność ta mogła spowodować, że tylko ten jego kalendarz, jako pierwszy i zarazem jedyny, ukazał się drukiem. Korzystając bowiem z pobytu w Krakowie drukarza, zlecił mu wytłoczenie opracowanego prognostyku, lecz śmierć uczonego przerwała tę współpracę. Fakt ten oraz astrologiczno-medyczny charakter inkunabułu zwanego Almanach Cracoviense ad annum 1474 czyni bardziej prawdopodobnym domniemanie autorstwa w stosunku do Piotra Gaszowca niżeli do Jana z Głogowa. Zbieżność dat śmierci Piotra Gaszowca oraz pojawienia się prognostyków Głogowczyka (1475) nasuwa sugestię, że ten ostatni przejął opracowywanie iudiciów, lecz z niewiadomych przyczyn nie podjął się współpracy z Kasprem Straube w celu ich drukowania. Nie da się też wykluczyć, że istniały także wcześniejsze i późniejsze kalendarze, lecz zachował się tylko ten egzemplarz dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności i on reprezentuje ówczesne tego typu wydawnictwa.

(Źródło: „Urania” nr 7/1976)
Urania – Postępy Astronomii   ISSN 1689-6009
Międzynarodowy Rok Astronomii 2009
Powered by FreeFind

Urania-PAwww
Urania - Postępy Astronomii Copyright © „Urania — Postępy Astronomii”
webmaster: Marek Gołębiewski
Validated by HTML Validator (based on Tidy)