Falcon 9 startuje z ładunkiem do ISS

Z Florydy ponownie wzniosła się rakieta orbitalna po przerwie związanej z remontem stacji naziemnych śledzenia lotu. Falcon 9 firmy SpaceX wyniósł z powodzeniem kapsułę zaopatrzeniową Dragon w dwudniowy lot w kierunku Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Rakieta wzniosła się w powietrze o 18:31 polskiego czasu, w momencie gdy ISS przelatywał nad stanowiskiem startowym LC-39A. Lot przebiegł prawidłowo, a dolny stopień rakiety powrócił bezpiecznie na Ziemię, lądując na stanowisku LZ-1.

Dragon został wypełniony prawie 3 tonami zaopatrzenia z czego aż trzy czwarte stanowi ładunek naukowy. Spotkanie Dragona ze stacją nastąpi w środę. Wtedy to Jack Fischer i Paolo Nespoli przycumują kapsułę przy użyciu ramienia robotycznego do portu w module Harmony. Dragon pozostanie przytwierdzony do stacji przez miesiąc.

O ładunku


Dragon został wypakowany wieloma eksperymentami naukowymi. Tutaj opiszemy niektóre z nich. Druga część najciekawszych eksperymentów wysłanych Dragonem pojawi się w jutrzejszym odcinku Aktualności z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.

Łącznie Dragon zabrał ze sobą 2 910 kg ładunku. Na zewnątrz, w niehermetyzowanej części znalazł się detektor CREAM ważący 1652 kg, a w środku pozostałe 1258 kg dzielące się na: 916 kg eksperymentów naukowych, 339 kg sprzętu utrzymaniowego stacji, 220 kg zapasów dla załogi oraz 83 kg wyposażenia komputerowego i ekwipunku do spacerów kosmicznych.

20 myszy


Na stację trafi kolejna partia myszy, które po pobycie na orbicie powrócą żywe i zostaną poddane badaniom pod kątem wpływu podróży kosmicznej na ich wzrok i zdolności ruchowe. Jest to już 6. seria eksperymentu Rodent Research. Pierwszą częścią badania będzie analiza mysich naczyń krwionośnych wewnątrz oczu i bariery krew-mózg. To tam szuka się dokładnych przyczyn osłabienia wzroku w wyniku przebywania w stanie mikrograwitacji, które zdają się dotyczyć jedynie męskiej części astronautów. Drugą dokładnie zbadaną rzeczą będzie krążenie krwi w mózgu gryzoni i to jak pobyt na orbicie wpływa tam na jej ciśnienie.

Oprócz tego naukowcy będą chcieli dowiedzieć się tego, co bada się w wielu eksperymentach medycznych na orbicie – wpływu mikrograwitacji na upośledzenie zdolności ruchowych, a dokładnie utraty masy kostnej i mięśniowej w wyniku długiego pobytu w warunkach nieważkości.

Dzięki fizjologicznym i genetycznym podobieństwom pomiędzy myszami a ludźmi eksperyment może odpowiedzieć na pytania związane ze skutkami eksploracji kosmosu przez człowieka. Szybszy rozwój i metabolizm gryzoni umożliwia symulować długie pobyty na orbicie – szacuje się, że miesiąc pobytu myszy odpowiada mniej więcej 3-letniej ekspedycji człowieka.

20 myszy spędzi najbliższy miesiąc na pokładzie orbitalnego kompleksu. Od razu po zadokowaniu statku gryzonie zostaną wprowadzone do specjalnego habitatu na stacji.

Bardzo wysokie energie


Na pokład stacji poleciał detektor cząstek ultrawysokich energii CREAM. Urządzenie spojrzy na charakterystykę cząstek pochodzących spoza Układu Słonecznego i postara się odpowiedzieć na pytanie skąd w kosmosie biorą się cząstki posiadające energie liczoną w tysiącach TeV (wybuchy supernowych, czarna materia?) i jak ważne są we Wszechświecie. Naukowcy uważają, że wiedza o tego typu cząstkach może najwięcej powiedzieć o naturze Wszechświata.

Detektor zostanie zamontowany na zewnątrz japońskiego modułu eksperymentalnego Kibo. Będzie tam pracował min. trzy lata.

W poszukiwaniu leku na chorobę Parkinsona


Naukowcy z CASIS i Fundacji im. Michaela J. Fox’a wysłali na stację kolejną serię eksperymentu Protein Crystal Growth. Tym razem będą budować na orbicie kryształy enzymu LRRK 2, który jest odpowiedzialny za chorobę Parkinsona. Warunki mikrograwitacji sprzyjają produkcji białek. Większe kryształy stworzone na stacji umożliwią lepiej poznać strukturę tego białka i jego rolę w chorobie. Liczą na rozwój terapii przeciwko chorobie atakującej miliony ludzi na świecie.

Ziemskie kryształy tego konkretnego białka są zbyt małe i zwarte, mimo 10 lat prób nie udało się zmapować strukturę tego enzymu. Eksperyment na orbicie może wreszcie to umożliwić. Po, miejmy nadzieję udanej hodowli, białka wrócą na Ziemię i zostaną poddane badaniom (dyfrakcja promieniami Roentgena i strumieniem neutronów) . Cały proces produkcji kryształów ma potrwać na ISS 3 tygodnie. Wynikiem eksperymentu może być zaprojektowanie kuracji hamującej lub nawet zatrzymującej chorobę.

Satelity


Na pokładzie statku Dragon znalazło się także miejsce dla czterech satelitów, które zostaną przetransportowane do wnętrza ISS, a później wypuszczone przez astronautów.

Kestrel Eye 2M – największy z satelitów przywieziony Dragonem. Ma to być demonstracja technologiczna przed budową nowej konstelacji satelitów obserwacyjnych dla wojska amerykańskiego. Wojsko rozważa coraz częściej wykorzystanie flotylli satelitów, wykonujących zdjęcia gorszej jakości od tradycyjnych dużych statków szpiegowskich, ale dających możliwość przelotu nad danym punktem w krótszych odstępach czasu. Pentagon po kilkuletnich testach satelity przez Pacyficzną Jednostkę Amerykańskiego Wojska (USPC) zdecyduje czy program jest na tyle użyteczny, by go kontynuować.

ASTERIA – projekt rozwijany przez MIT i JPL, testujący zminiaturyzowane komponenty teleskopu, który mógłby być użyty w przyszłości do poszukiwania egzoplanet.

Dellingr – projekt prowadzony przez Centrum Lotów Kosmicznych im. Goddarda ma testować nowy sposób budowy satelitów standardu CubeSat. Oprócz testów komercyjnych szeroko dostępnych komponentów satelita ma też wykonywać badania Słońca i jego wpływu na ziemską atmosferę.

OSIRIS-3U – satelita Uniwersytetu Stanowego w Penn, który ma badać pogodę kosmiczną. OSIRIS-3U ma się skupić na badaniu miejsc interakcji wysokoenergetycznych fal radiowych i jonosfery, które występują na wysokości 190 km. Region F jonosfery jest znany z odbijania fal radiowych, co wykorzystują systemy radarowe w wojsku i telekomunikacji komercyjnej. W kierunku satelity będą celowe wysyłane fale, które mają wywołać efekt, który następnie zbada satelita.

Podsumowanie


Start przebiegł całkowicie pomyślnie. Dolny stopień wylądował już po raz 14. z powrotem na Ziemi. Kapsuła użyta w locie była ostatnią nową kapsułą 1. generacji. Następne 8 misji w ramach kontraktu zaopatrzeniowego ma się odbyć na używanych statkach. Teraz uwaga fabryki zostanie skierowana na Dragona 2, który będzie produkowany w załogowej i towarowej wersji.

Był to 48. start rakiety orbitalnej w 2017 roku i już 11. tegoroczny start Falcona 9. Stany Zjednoczone mają już na swoim koncie łącznie 14 startów, wyprzedzając w tej statystyce Rosję (10 startów) i Chiny (8 startów). Tuż za podium jest Europa z 6 startami.

Źródło: SpaceX/SFN/SF101

Więcej informacji:

Na zdjęciu: Falcon 9 z kapsułą Dragon tuż przed startem w ramach misji CRS-12. Źródło: SpaceX.