Zaćmienie Słońca - to obecnie chyba najczęściej wyszukiwane hasło w Internecie. I słusznie, bo to, co wydarzy się 12 sierpnia zapamiętamy na długo - jeśli niebiosa pozwolą. Będzie to najgłębsze zaćmienie widoczne z Polski od 27 lat, a jego maksymalna faza rozegra się praktycznie o zachodzie Słońca. W sierpniu zdarzy się jeszcze zaćmienie Księżyca. Jeśli do tego dodamy maksimum corocznych Perseidów w idealnych warunkach, to przeżyjemy najpiękniejszy miesiąc na niebie gwiaździstym w całym 2026 roku! Zapraszamy po szczegóły do naszego filmowego kalendarza astronomicznego.
Częściowe zaćmienie Słońca 12 sierpnia 2026 roku rozpocznie się - w zależności od naszej lokalizacji - między godz. 19:10 a 19:20. Słoneczny owal będzie już nisko nad zachodnim widnokręgiem. Z tego powodu do obserwacji koniecznie musimy poszukać sobie miejsca wolnego od przeszkód w postaci drzew czy budynków. Zaopatrzeni w filtry lub specjalne okulary zaćmieniowe ujrzymy Księżyc "nadgryzający" Słońce od prawej strony. Dosłownie z minuty na minutę dostrzeżemy jak tarcza Księżyca coraz śmielej nasuwa się na słoneczną czyniąc z niej gruby rogal, który sukcesywnie będzie cieniał, aż w momencie maksimum (kilka minut po godz. 20:00) przybierze niecodzienny kształt, rogami skierowany ku dołowi. To będzie wymarzony moment dla fotografów zaopatrzonych w teleobiektywy. Nasza gwiazda już niemal dotknie horyzontu, dzięki czemu nadarzy się wyjątkowa okazja na uwiecznienie tej niezwykłej chwili w astropejzażu. Przy okazji, polecamy lekturę bieżącego numeru "Uranii", gdzie znajdziemy m.in. bardzo szczegółowy, fachowy poradnik fotograficzny Michała Kałużnego oraz kod QR do interaktywnej mapy, za pomocą której możemy precyzyjnie zaplanować wymarzony kadr. Powodzenia!
W maksimum zaćmienia Księżyc zasłoni tarczę Słońca od blisko 86% w Wałbrzychu i Zgorzelcu, przez 85% w okolicach Wrocławia, 84% w Poznaniu, 83% w kopernikańskim Toruniu, po 82% w równie kopernikańskim Fromborku. Z kolei na wschód od linii: Olsztyn-Łodź-Opole kulminacja wypadnie już po zachodzie Słońca, więc obserwatorzy wieczorem oglądać będą znacznie mniejsze pokrycie tarczy słonecznej (najmniej w Bieszczadach - zaledwie 42%). Z kolei najdłużej zjawisko utrzyma się na plaży w Świnoujściu - śledzić je będziemy przez ponad 1 godz. i 20 minut, przy prawie 84% zakryciu w fazie maksymalnej. Wszędzie pamiętajmy o znalezieniu miejsca z odsłoniętym zachodnim widnokręgiem, gdyż zaćmienie rozegra się niziutko nad linią horyzontu. Zawsze też musimy pamiętać o tym, że NIE WOLNO PATRZEĆ BEZPOŚREDNIO NA SŁOŃCE ZA POMOCĄ JAKIEGOKOLWIEK SPRZĘTU OPTYCZNEGO! GROZI TO UTRATĄ WZROKU! Niezbędne są specjalistyczne filtry lub folia mylarowa, a do obserwacji okiem nieuzbrojonym warto użyć wspomnianych okularów zaćmieniowych, zaś w ostateczności: szkła spawalniczego, zdjęcia RTG lub okopconej szybki. Nigdy nie wolno nam patrzeć dłużej niż przez kilka sekund z minutowymi przerwami.
Statystycznie, jasność naszej gwiazdy spadnie o 2 mag., ale praktycznie - ze względu na ekstremalnie niskie położenie i atmosferyczny kożuch - już o 5 mag. Tę subtelną różnicę powinniśmy dostrzec w postaci pociemnienia okolicy zanim Słońce zniknie za horyzontem. A kiedy już to zrobi, ujrzymy niezwykłe barwy wieczoru w postaci głęboko złotej zorzy, zaś błękit nieba nad nami przybierze turkusowy odcień. Tam, gdzie Słońce zajdzie przed maksimum, zmierzch cywilny stanie się ciemniejszy niż zwykle i dość szybko przejdzie w zmierzch nautyczny, który z kolei potrwa dłużej. Tuż po zachodzie popatrzmy też w przeciwnym kierunku. Na bezchmurnym niebie, wzdłuż wschodniego horyzontu wznosić się będzie wstęga Wenus, czyli różowy pas, poniżej którego zaznaczy się cień naszej planety, znamionujący zbliżającą się noc. Tym razem zjawisko zyska na intensywności i kontrastowości.
Wracamy nad zachodni horyzont. Niskie położenie i głęboka faza zaćmienia być może dadzą nam szansę zobaczyć samą Wenus jeszcze w blasku dnia. Zanim zajdzie Słońce, spróbujmy dostrzec najjaśniejszą planetę na ziemskim niebie w postaci punktu wznoszącego się po lewej stronie powyżej linii widnokręgu. Warto użyć lornetki, ale raz jeszcze przypominamy: nie wolno nam kierować jej na Słońce! Nie przegapmy tego zaćmienia, bo następne o podobnie głębokiej fazie zdarzy się w Polsce dopiero w 2039 roku...
Całkiem niedaleko od Polski rozegra się zaćmienie całkowite. Jego pas przebiegnie m.in. przez wschodnią Grenlandię, zachodnią Islandię oraz Półwysep Iberyjski. Grenlandię sobie darujmy. Islandia jest dla głęboko wierzących, że tamtejsze niebo wyjątkowo będzie pogodne. Jeśli stanie się cud, to obserwatorzy ujrzą Słońce w miarę wysoko (ok. 25°), a zaćmienie właśnie nad Islandią potrwa najdłużej - 2m 18s. Największa szansa na sprzyjającą aurę jest oczywiście w Hiszpanii, ale tu faza całkowita przypadnie na koniec dnia i potrwa krócej - od 1m 50s do 1m 30s. Bonusem za to będzie efekt podwójnego zmierzchu. Gdy zapadną ciemności, na dziennym jeszcze niebie zaświecą: Wenus, Arktur i gwiazdy Trójkąta Letniego. A przy odrobinie szczęścia może śmignie i Perseid... W końcu tegoroczne zaćmienie Słońca zbiega się z maksimum najpopularniejszego roju meteorów w całym roku!
Kiedy zapadnie noc 12/13 sierpnia, poszukajmy miejsca z dala od silnych świateł i po prostu patrzmy w niebo. Perseidy nigdy nie zawodzą, a wobec braku Księżyca na nocnym firmamencie powinniśmy dostrzec także te słabsze iskierki ze spalających się drobin komety 109P/Swift-Tuttle.
Co jeszcze czeka nas w sierpniu? Okres najlepszej widoczności Merkurego (0.0ᵐ) na porannym niebie. Planety wypatrujmy nisko nad wschodnim horyzontem ok. 04:00; maksymalna elongacja 02.08. Optymalny czas na łowy przypada w pierwszej połowie miesiąca. Rankiem 07 sierpnia na wschodnim niebie poszukajmy też Księżyca (39%) w złączeniu (2°) z Plejadami - warto! 09-go cieniejący rogal (18%) odnajdziemy w złączeniu (3.5°) z Marsem (1.3ᵐ) i gwiazdą Elnath (1.6ᵐ). A 11 sierpnia - dzień przed zaćmieniem Słońca - księżycowy sierpik (4%) zaświeci w złączeniu (5.5°) z Merkurym (-0.9ᵐ) oraz Bliźniętami: Polluksem (1.1ᵐ) i Kastorem (1.9ᵐ). Wszystkich wypatrujmy nisko nad wschodnim widnokręgiem. Z kolei 15 sierpnia ok. 04:30 czeka nas wyzwanie: oto Merkury (-1.2ᵐ) w bliskim złączeniu (0.6°) z powracającym na nocne niebo Jowiszem (-1.8ᵐ). Dla powodzenia obserwacji niezbędne będzie przejrzyste niebo, bowiem zjawisko rozegra się ekstremalnie nisko nad linią horyzontu.
Takich samych warunków potrzebujemy dla śledzenia zaćmienia Księżyca rankiem 28 sierpnia. Zjawisko będzie częściowe. Rozpocznie się ok. 04:30 jeszcze na ciemnym nieboskłonie, ale proces zanurzania się Srebrnego Globu w cieniu Ziemi będzie szedł w parze ze wstającym świtem. O godz. 05:00 prawie połowa tarczy naszego satelity będzie pokryta ziemskim cieniem, o wpół do szóstej faza zaćmienia wyraźnie przekroczy 70%. O tej porze niebo będzie już całkiem jasne z nastaniem świtu cywilnego, zaś maksimum zjawiska przypadnie ok. 06:12, kiedy Słońce już wzejdzie, a Księżyc zniknie pod zachodnim horyzontem. Mimo, że zjawisko rozegra się niziutko nad linią widnokręgu, warto spróbować i porównać efekty obserwacji z niemal bliźniaczym przebiegiem zaćmienia z 16 maja 2022 roku. Czystego nieba!
Piotr Majewski

