Przejdź do treści

Ośrodek łączności DSN NASA w dymie i płomieniach podczas pożarów w Hiszpanii

Europejski ośrodek sieci łączności z Daleką Przestrzenią Kosmiczną (Deep Space Network – DSN) w Madrycie spowity dymem i płomieniami pochodzącymi z pożarów lasów w Hiszpanii, 24 lipca 2026 r. (Alejandro S. Borlaff, @asborlaff.bsky.social

Stacje sieci Deep Space Network w Kalifornii i Australii przejęły nadzór nad trzecią stacją europejską, gdy musiano ją ewakuować ze względu na pożary lasów w Hiszpanii.

24 lipca 2026 r. szybko rozprzestrzeniający się pożar w środkowej Hiszpanii zmusił NASA do ewakuacji madryckiego ośrodka łączności z dalekim kosmosem, co spowodowało tymczasowe przeniesienie obsługi jednej z trzech stacji naziemnych wchodzących w skład sieci Deep Space Network (DSN). Kontrola operacyjna nad kompleksem została wówczas przekazana do do jednego z dwóch pozostałych ośrodków łączności z dalekim kosmosem, co zapewniło nieprzerwane utrzymywanie łączności z licznymi sondami i statkami kosmicznymi.

Trwa obecnie szacowanie strat i stopniowe przywracanie funkcjonowania ośrodka w Madrycie. Okazało się, że ogień ostatecznie nie dotarł do samego kompleksu i nie zniszczył go. Wstępne doniesienia wskazują, że anteny i budynki obiektu pozostały zasadniczo nienaruszone, co pozwoli na rozpoczęcie planowanie powrotu personelu, gdy tylko lokalne władze ogłoszą, że cały obszar jest bezpieczny.

Ośrodek w Madrycie jest jedną z trzech stacji sieci DSN rozmieszczonych w strategicznych lokalizacjach na kuli ziemskiej; pozostałe znajdują się w Goldstone na kalifornijskiej pustyni Mojave oraz w Canberze w Australii. Razem zapewniają nieprzerwaną łączność ze statkami kosmicznymi badającymi Układ Słoneczny, w tym teleskopami i misjami kosmicznymi. Ich lokalizacje, oddalone od siebie o około 120 stopni długości geograficznej, gwarantują, że w miarę obrotu Ziemi co najmniej jedna stacja pozostaje zawsze w zasięgu widoczności obiektów kosmicznych w całym Układzie Słonecznym i poza nim (DSN obsługuje również komunikację z sondami Voyager).

Gdy sieć Deep Space Network rozpoczynała działalność w 1963 roku, każda z trzech stacji była obsadzona własnym personelem przez całą dobę. Od 2017 roku NASA przeszła na model operacyjny typu „follow-the-sun”, w którym odpowiedzialność operacyjna przechodzi z Kalifornii do Hiszpanii, a następnie do Australii w godzinach dziennych według czasu lokalnego. Zmiana ta wyeliminowała potrzebę zapewniania całodobowej obsady obsługi w każdym kompleksie, umożliwiając jednocześnie inżynierom zdalne sterowanie antenami we wszystkich trzech lokalizacjach. W związku z ewakuacją kompleksu w Madrycie w zeszłym tygodniu odpowiedzialność za tę lokalizację przejęła stacja Goldstone, a następnie przekazała kontrolę stacji w Canberze.

Na zdjęciu: krajobraz po pożarze w pobliżu stacji sieci DSN (Tony Rice, NASA Ambassador )

Na zdjęciu: krajobraz po pożarze w pobliżu stacji sieci DSN (Tony Rice, NASA Ambassador )

Czytaj więcej:

 

Opracowanie: Elżbieta Kuligowska

Źródło: Reddit / NASA / wral.com

Na ilustracji powyżej:

Europejski ośrodek sieci łączności z Daleką Przestrzenią Kosmiczną (Deep Space Network) w Madrycie spowity dymem i płomieniami pochodzącymi z pożarów lasów w Hiszpanii, 24 lipca 2026 r. (Alejandro S. Borlaff, @asborlaff.bsky.social

Reklama