SETI prowadzi nasłuch Gwiazdy Tabby (KIC 8462852)

Najnowsze poszukiwania nieznanego rodzaju obiektów krążących prawdopodobnie wokół gwiazdy KIC 8462852 rozpoczęły się w ubiegłym tygodniu. Choć sam kierownik działu badań Instytutu SETI Berkeley, Dan Werthimer, nazywa to szansą jedną na milion, tak zwana Gwiazda Tabby daje nam możliwość znalezienia dowodów na istnienie życia inteligentnego poza Ziemią. A pomóc ma w tym największy dziś w pełni sterowalny radioteleskop z Green Bank.

Gwiazdę KIC 8462852 obserwowano na falach radiowych za pomocą radioteleskopu Green Bank w Wirginii Zachodniej w ostatnim tygodniu października tego roku. Podobne, kilkugodzinne obserwacje zaplanowane są na najbliższe dwa miesiące. Z pewnością wniosą wiele emocji do wciąż aktualnej debaty nad tym, co może być przyczyną nietypowych obserwacji tej gwiazdy, jakie zebrano wcześniej w zakresie widzialnym: jej światło zdaje się przygasać i rozjaśniać się ponownie w nieregularnych odstępach czasu. Jeżeli, jak sugerują niektórzy astronomowie, winowajcą jest tu ogromny projekt budowlany (statek?) obcej cywilizacji, taka cywilizacja może również wysyłać komunikaty radiowe w przestrzeń kosmiczną. I tych właśnie fal radiowych szukają od niedawna naukowcy z Instytutu SETI.

W projekcie SETI już wcześniej wykonano szereg obserwacji radiowych tej gwiazdy przy pomocy sieci Teleskopów Allena – jednak ostatecznie bez wykrycia jakichkolwiek sygnałów od hipotetycznych istot inteligentnych. Obecnie zespół astronomów z SETI Berkeley wznowił te starania, przeprowadzając pierwszą rundę obserwacji w Green Bank. Obserwacje przebiegły zgodnie z planem, ale szczegółowa analiza danych zajmie jeszcze sporo czasu.

Gwiazda Tabby, znana oficjalnie jako KIC 8462852, zwróciła uwagę naukowców amatorów z projektu Planet Hunters („Łowcy Planet”) w zeszłym roku. Szukali oni różnych gwiazd, których blask na krótko spada o jeden lub dwa procenty w regularnych odstępach czasu - to klasyczny „odcisk palca” planety pozasłonecznej przechodzącej pomiędzy Ziemią, a tarczą swej macierzystej gwiazdy. To, co znaleźli w odległości około 1400 lat świetlnych od Ziemi w gwiazdozbiorze Łabędzia, było jednak czymś jeszcze ciekawszym: gwiazdą o spadku jasności wynoszącym aż 22%, trwającym kilka ziemskich dni, i zachodzącym bez żadnej wyraźnej regularności. Po uważnym zbadaniu danych archiwalnych dla tej gwiazdy okazało się, że KIC 8462852 stawała się też stopniowo coraz ciemniejsza na przeciągu ostatniego stulecia. Tabetha (Tabby) Boyajian, adiunkt na wydziale fizyki i astronomii Uniwersytetu w Louisianie, po raz pierwszy doniosła o tej dziwnej zagadce w artykule z września 2015 roku.

Astronomowie wciąż nie są pewni, jak wytłumaczyć zebrane dane obserwacyjne. W ubiegłym roku wymyślono, zbadano oraz ostatecznie odrzucono wiele różnych teorii na temat KIC 8462852, ale żadna z nich nie wyjaśniała danych w pełni satysfakcjonujący sposób. Sama Boyajian jako pierwsza zaproponowała, że duży rój komet, rozbijających się stopniowo na mniejsze części przy zbliżaniu się do gwiazdy po coraz bliższej, spiralnej orbicie, mógłby okresowo i nieregularnie blokować jej światło, choć potrzeba by było setek tysięcy komet-olbrzymów do wyjaśnienia jednego tylko miesiąca obserwacji. Prawdziwym problemem jest jednak to, że cokolwiek znajduje się na orbicie gwiazdy - czy to rój komet, obłok odłamków po zderzeniu dwóch planet, czy konstrukcja Obcych – powinno pochłaniać promieniowanie widzialne gwiazdy i następnie emitować je na niższej energii - w podczerwieni. Zgodnie z obserwacjami wykonanymi na falach podczerwonych obszar Gwiazdy Tabby nie wykazuje jednak żadnej takiej nadwyżki promieniowania podczerwonego.

Cokolwiek blokuje światło gwiazdy, może też znajdywać się po prostu w przestrzeni międzygwiezdnej, gdzieś w pół drogi pomiędzy naszym Układem Systemem i układem KIC 8462852, gdzie nie trzeba już – ze względu na znaczną odległość -  uwzględniać energii gwiazdy, jaka musiałaby być wypromieniowywana w podczerwieni. To dziś jedno z ulubionych przez świat nauki rozwiązań tej zagadki: blokować światło może rzadki, nietypowy rodzaj bardzo małego obłoku pyłu w ośrodku międzygwiezdnym, być może nawet krążący na rubieżach naszego własnego układu.

Inni naukowcy zajmujący się tą sprawą mają sprawdzone i bardzo konkretne podejście: należy najpierw wyeliminować wyjaśnienia niemożliwe z punktu widzenia fizyki. To, co zostanie – choćby nie wiadomo jak nieprawdopodobnie wyglądało – należy sprawdzić i ewentualnie odrzucić na początku. Włączając w to pomysł, że zaawansowana obca cywilizacja zbudowała na orbicie gwiazdy Tabby ogromną siatkę struktur energetycznych służących do zbierania energii „słonecznej” (tej gwiazdy). Taka hipotetyczna budowla nazywana jest Strukturą Dysona (na cześć fizyka Freemana Dysona, twórcy nuklearnego napędu rakietowego i podstaw elektrodynamiki kwantowej), który jako pierwszy naszkicował jej koncepcję w 1960 roku. Taka struktura może też teoretycznie tłumaczyć nieregularne spadki jasności  KIC 8462852. Jedna z jej wersji, tak zwana Sfera Dysona, miałaby otaczać całą gwiazdę, jednak tu znów pojawia się problem nie obserwowanej nadwyżki promieniowania w podczerwieni. Jeśli jednak hipotetyczni mieszkańcy Gwiazdy Tabby byliby w stanie ukierunkować całą zebraną energię gwiazdy na – przykładowo - sygnały radiowe wysyłane w Kosmos, nie byłoby już konieczności „ucieczki” emisji w podczerwieni.

Możliwości jest zatem wiele. Gwiazda w ubiegłym roku była obserwowana dziesiątki razy, za pomocą teleskopów naziemnych i orbitalnych, we wszystkich możliwych zakresach widma elektromagnetycznego. Do tej pory żadne z tych obserwacji nie przyniosły jednak nic rozstrzygającego.

Podczas rozpoczętych właśnie nasłuchów w Gren Bank naukowcy wykorzystają nowy instrument radioastronomiczny zaprojektowany specjalnie dla projektu Breakthrough Listen. Jest on w stanie analizować szeroki zakres widma radiowego (odpowiadający aż miliardowi poszczególnych kanałów radiowych) w tym samym czasie. To pozwala astronomom dużo szybciej i łatwiej niż dawniej obserwować sygnały w danym paśmie radiowym. Według specjalistów z SETI Berkeley może to być „nasza najlepsza jak dotąd szansa na wykrycie zaawansowanej technologii wykorzystującej fale radiowe, jeśli rzeczywiście jakaś cywilizacja pozaziemska zasiedla obszar wokół Gwiazdy Tabby".

Green Bank to największy w pełni operatywny (mogący się ustawić na wybrany punkt nieba) i zarazem najbardziej czuły radioteleskop, jaki jest w stanie obecnie śledzić gwiazdę. Najpierw jednak pracujący na nim zespół spędził cały dzień na próbach wykrycia sygnałów pochodzących z naszej ziemskiej technologii, aby dobrze skalibrować urządzenie. Obserwacje Marsa przyniosły na przykład wykrycie co najmniej jednego pozostawionego na Czerwonej Planecie ziemskiego statku kosmicznego, ale naukowcy nie określili jeszcze, który z nich to dokładnie - co nie jest zadaniem trywialnym, między innymi ze względu na ich sporą liczbę. To wielki sprawdzian dla instrumentu - jeżeli możemy nim wykryć ślady ludzkiej technologii, która jest prawdopodobnie analogiem tego, czego szukamy w Kosmosie,  to dobry znak dla tego typu badań.

Czytaj więcej:


Źródło: Astronomy.com

Zdjęcie: Stumetrowy Radioteleskop Green Bank (Roberta C. Byrda) należący do National Radio Astronomy Observatory (NRAO), Green Bank, West Virginia/USA.
Źródło: Flickr/ Jiuguang Wang