Przejdź do treści

Niebo w lipcu 2019 (odc. 2) - Zaćmienie Księżyca z konkursem!

img

Zaćmienie Księżyca zawsze robi wrażenie - nawet jeśli jest tylko częściowe. Właśnie takie zdarzy się 16 lipca późnym wieczorem. Niemal 2/3 tarczy Księżyca zniknie w cieniu Ziemi. To całkiem głęboka faza. I na dokładkę malownicza... Wystarczy odrobina wyobraźni i w księżycowym obliczu ujrzymy popularnego emotikona ; ) A kto chciałby ujrzeć więcej, niech zajrzy do naszego filmowego kalendarza astronomicznego w specjalnym odcinku poświęconym zaćmieniu Księżyca - z konkursem!

Zapamiętajmy kluczowe momenty: 22:01 - początek fazy częściowej. Naszego satelitę znajdziemy nisko nad pd-wsch horyzontem na tle jeszcze dość jasnego nieba. Cień Ziemi "ugryzie" tarczę Srebrnego Globu w lewej górnej ćwiartce. Sam zaś Księżyc pogrążony już w całości w ziemskim półcieniu i zawieszony zaledwie kilka stopni kątowych nad widnokręgiem powinien wyróżniać się miedzianym zabarwieniem. 23:31 - maksimum zaćmienia. Pamiętajmy, że nie jest to zaćmienie całkowite, ale niemal 2/3 tarczy Księżyca zniknie na dobre w cieniu naszej planety. To całkiem głęboka faza. Warto ją utrwalić na zdjęciu.

Mamy zasadniczo dwie opcje: albo chcemy uchwycić szczegóły tarczy Księżyca, albo ukazać kolor cienia Ziemi wyświetlony na księżycowym ekranie. W pierwszym przypadku stosujemy krótkie czasy naświetlania, przez co cień jest praktycznie czarny. Jeśli otworzymy migawkę aparatu na dłużej, wtedy wydobędziemy obraz zacienionej części Księżyca, za to ta jasna będzie prześwietlona. Coś za coś... Żeby utrwalić choć trochę szczegółów powierzchni naszego satelity potrzebujemy obiektywu o ogniskowej przynajmniej 200 mm. Im dłuższa, tym lepiej, ale powyżej 400 mm warto zadbać o prowadzenie aparatu za ruchem sfery niebieskiej. Tarcza Księżyca w teleobiektywie dość szybko zmienia położenie, więc trudno o nieporuszony obraz ze zwykłego statywu. Konieczne jest też użycie wężyka spustowego lub samowyzwalacza. Pole do fotograficznego popisu mamy ogromne, bowiem nasz satelita wędruje niewysoko nad południowym horyzontem, co także stwarza okazję do spróbowania sił w astropejzażu.

Zabawa w częściowe zaćmienie Księżyca skończy się o 01:00 w nocy z 16 na 17 lipca. Nasz sąsiad znów stanie się Srebrnym Globem. A tuż obok z prawej strony świecić będzie Saturn. I tu ciekawostka: przypomnijmy sobie ubiegłoroczne zaćmienie, kiedy Księżycowi towarzyszył Mars w Wielkiej Opozycji. Saturn nie ma tak imponującego blasku ani wyrazistej barwy, ale też jest w opozycji, a przez teleskop możemy podziwiać jego pierścienie pod bardzo dużym kątem.

Imieniem Saturna ochrzczono przed laty najpotężniejszą rakietę w dziejach, która wyniosła astronautów na Księżyc, a jej start z misją Apollo 11 nastąpił... 16 lipca 1969 roku. Cztery dni później astronauci stanęli na Srebrnym Globie. Neil Armstrong i Edwin Aldrin przeprowadzili kilka eksperymentów naukowych i zebrali prawie 22 kg księżycowych skał. Na okołoksiężycowej orbicie czekał na nich Michael Collins pilotujący załogowy moduł Columbia.

Z okazji 50. rocznicy lądowania na Księżycu nakładem wydawnictwa Astra ukazała się biografia Michaela Collinsa. Dla czytelników "Uranii" i słuchaczy "Radia Planet i Komet" w Polskim Radiu PiK mamy konkursowe egzemplarze, a szczegóły zabawy ujawniamy w filmie poświęconym zaćmieniu Księżyca. Oprócz książek, do wygrania jest też "Urania" w najnowszym numerze. I to nie koniec "księżycowych" niespodzianek... Zapraszamy!

Piotr Majewski