Lipiec 2026 roku na niebie gwiaździstym stoi pod znakiem wakacyjnego leniuchowania : ) Białymi nocami przelatuje nad nami Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS), czasem rozjarzą się Obłoki Srebrzyste (NLC) i oczywiście zaświeci Księżyc. Rankiem 11 lipca zza jego ciemnej krawędzi wyjrzą Plejady - tego nie można przegapić! A wieczorem 17-go poszukajmy księżycowego rogala w złączeniu z Wenus. Z naszej perspektywy wspomniane zjawiska rozegrają się nisko nad horyzontem, ale kto spędza wakacje na południu Europy, zobaczy to lepiej i o wiele więcej! I o tym też mówimy w lipcowym filmowym kalendarzu astronomicznym - gorąco polecamy!
"Jeżeli coś ma pójść źle, to na pewno pójdzie" - głosi stare prawo Murphy'ego : D Właśnie dlatego wielu miłośnikom czerwcowy "szał niebieskich ciał" przeszedł koło nosa. Wiadomo: pogoda. Ale tragedii też nie było. W moim przypadku niebiosa okazały się łaskawe dla wieczornej koniunkcji Wenus i Jowisza. Merkury był poza zasięgiem, ale nie dla tych, którzy mieli szczęście znaleźć się na czerwcowych wakacjach w basenie - basenie Morza Śródziemnego ; ) Nasz czytelnik, Radosław Nowacki z Bydgoszczy, za pomocą zwykłego smartfona, z ręki uwiecznił wszystkie trzy planety oraz gwiezdne Bliźnięta nad grecką wyspą Kos. Czyste niebo i o wiele większy kąt między linią Ekliptyki a horyzontem stwarzają tam świetne warunki do takich łowów.
Zdjęcie od Radka przypomniało mi późne lato 2014 roku, które spędziłem właśnie na Kos. Malownicza wyspa na Morzu Egejskim w archipelagu Dodekanezu jest na tyle duża, że mamy co robić i zwiedzać, a zarazem dostatecznie mała, by poznawać ją na rowerze lub nawet pieszo. Wśród atrakcji są m.in.: twierdza Joannitów z początku XIV w. oraz drzewo Hipokratesa, którego imię nosi też miejscowy port lotniczy. Kos sąsiaduje z wybrzeżem Turcji, więc przy okazji warto wybrać się w rejs do Bodrum. Wyspa otoczona jest mniejszymi wysepkami, z których najciekawsza wydaje się Nisiros z klasztorami prawosławnych mnichów oraz kraterem wciąż aktywnego sejsmicznie wulkanu pośrodku.
Nisiros leży na południe od Kos, stąd rozświetlona sylwetka wyspy dominuje w astropejzażu. A jest co fotografować ; ) Z 36-go stopnia szerokości geograficznej północnej widzimy świetlistą wstęgę Drogi Mlecznej z jej centrum oraz obszarami nieba nieosiągalnymi z Polski. Najjaśniejsza część naszej Galaktyki wręcz sama pcha się do oczu. Po jej prawej stronie świeci Skorpion. Znamy jego górną część z czerwonawym Antaresem i szczypcami gwiezdnego potwora. Nota bene, latem 2014 roku wędrował tamtędy Mars, czyli grecki bóg Ares. Dla odróżnienia, Grecy nazwali łudząco podobną doń gwiazdę anty Aresem i stąd właśnie wziął się Antares. Całą resztę Skorpiona z jego żądłem - optycznie podwójnym układem gwiazd: Shaula-Lesath obejrzeć możemy dopiero z Grecji. To samo dotyczy dolnej części konstelacji Strzelca, obejmującej centrum Drogi Mlecznej i kawał nieba po jego lewej stronie. Na zdjęciach pięknie utrwalają się mgławice: Laguna i Trójlistna Koniczyna, u nas wznoszące się niewiele ponad 10 stopni nad południowym horyzontem. Są też liczne gromady gwiazd (w tym należąca do Skorpiona słynna M7 Ptolemeusza) oraz obłoki ciemnego pyłu. Poniżej Strzelca widoczna jest Korona Południowa - gwiazdozbiór niedostrzegalny z Polski. W tym katalogu znajdują się też: Mikroskop, Rzeźbiarz oraz Żuraw, zaś szorująca po naszym horyzoncie Ryba Południowa z jasną gwiazdą Fomalhaut nad Kos świeci całkiem wysoko. Wspomniany gwiezdny Żuraw wygląda okazale, ułożony w łatwo rozpoznawalny kształt i ozdobiony jasnymi gwiazdami: Al Nair i Tiaki. A kto spędzi całą noc na greckiej plaży, ten przed świtem doczeka... wschodu Oriona, dziwnie śpiącego na boku, oraz podążającego za nim Syriusza. Oglądanie klejnotów zimowego nieba przy 24 C i łagodnej bryzie od morza jest prawdziwie mistycznym przeżyciem...
My tu gadu-gadu, a wypadałoby powiedzieć o tym, co na lipcowym niebie A.D. 2026 ; ) Podzielimy to między dwa chronotypy obserwatorów. Skowronki zapraszamy rankiem 04 lipca. Około godz. 03:00 nisko nad pn-wsch. horyzontem poszukajmy Marsa (1.3ᵐ) w bliziutkim złączeniu (0.2°) z Uranem (5.8ᵐ). Czerwona Planeta będzie dostrzegalna gołym okiem, ale dla ujrzenia obu obiektów niezbędna będzie lornetka lub teleskop. 11 lipca o wpół do drugiej (01:30) w tej samej części nieba szukajmy księżycowego rogala (iluminacja 17%) krótko po wschodzie. Za pomocą sprzętu optycznego ujrzymy jak zza ciemnej krawędzi Księżyca wyłaniają się Plejady! Odkrycie gromady zakończy się mniej więcej pół godziny później, ale koniunkcję będziemy podziwiali aż do bladego świtu.
Z kolei sowy proszone są na wieczór 09 lipca. Około godz. 22:00 poszukajmy Wenus (-4.1ᵐ) w bliskim złączeniu (1°) z gwiazdą Regulus (1.3ᵐ), czyli sercem Lwa. Konieczne będzie użycie lornetki, bo zjawisko rozegra się niziutko nad zachodnim horyzontem. 17 lipca na wieczorne niebo wkracza Księżyc (15%) dołączając (3.5°) do Wenus (-4.2ᵐ); w tym przypadku także potrzebujemy odsłoniętego widnokręgu w kierunku zachodnim oraz pogodnego nieba. Warto pamiętać też o późnym wieczorze 24 lipca, kiedy tarcza Księżyca (80%) zaświeci w pobliżu (1.5°) wspomnianego już Antaresa (1.0ᵐ). W lipcowe noce czekają nas też przeloty Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) (01-20.07.). Być może doczekamy się niespodzianki ze strony Obłoków Srebrzystych (NLC) oraz zorzy polarnej...
Czystego nieba!
Piotr Majewski

