Przejdź do treści

Spojrzenie w niebo A.D. 2021

Konstelacja Oriona (APOD.pl)

Kolejny raz staniemy u progu Nowego Roku, otwierającego trzecią dekadę XXI wieku, w którym będziemy obserwować nieboskłon niezależnie od wydarzeń na Ziemi. Czekają nas w 2021 roku, zjawiska okresowe jak i niespodziewane. Tych drugich, często najciekawszych i wywołujących u mieszkańców Ziemi dreszcz emocji, często nie potrafimy wcześniej dokładnie przewidzieć.

Natomiast ze zjawisk okresowych, a mimo to zawierających zawsze w sobie choć odrobinę tajemniczości, wystąpią w tym roku na kuli ziemskiej dwa zaćmienia Słońca: 10 VI (obrączkowe) i 4 XII (całkowite) oraz dwa zaćmienia Księżyca: 26 V (całkowite) i 19 XI (częściowe). Tylko zjawisko zaćmienia Słońca z 10 VI (czwartek), jako częściowe (19%), będzie widoczne z terytorium Polski. Początek zaćmienia o godz. 11.52, maksimum - 12.50 i koniec o 13.49. Jeśli zaś chodzi o kondycję naszej gwiazdy, to jej aktywność magnetyczna będzie niska, jest ona bowiem po fazie minimum 24 cyklu, ale najprawdopodobniej przez najbliższy rok będziemy mogli wreszcie zaobserwować częściej pojawiające się plamy 25 cyklu, czyli silne pola magnetyczne w fotosferze Słońca, oraz wyrzuty materii w przestrzeń międzyplanetarną. Należy też zawsze liczyć się z gwałtownym wzrostem jego aktywności, co może pociągnąć za sobą powstawanie rozmaitych zjawisk geofizycznych i zaburzeń nie tylko w pogodzie kosmicznej. Więcej szczegółów można i można będzie znaleźć na tej stronie.

Zaglądając zaś z zainteresowaniem w Rocznik Astronomiczny, dowiadujemy się, jakie jeszcze ważne zjawiska niebieskie czekają nas w 2021 roku - te precyzyjnie obliczone na podstawie wcześniejszych obserwacji astronomicznych. Wiosna, na którą czekamy zawsze z utęsknieniem, rozpocznie się 20 marca o godz.10.37, lato: 21 czerwca o 5.32,  jesień 22 września o godz. 21.21, a zima 21 grudnia o godz.17.59.    

Słońce i Księżyc

2 stycznia o godzinie 15 Ziemia w swym rocznym ruchu po orbicie eliptycznej będzie najbliżej Słońca, czyli w peryhelium, w odległości niewiele ponad 147 mln km od niego. Będzie się wtedy poruszała najszybciej na swojej orbicie wokół słonecznej w 2021 roku, bo z prędkością aż 30,27 km/sek., czyli prawie 109 000 km/godz. To dla nas pocieszający fakt, że dnia będzie przybywało coraz szybciej. W Nowy Rok Słońce wzejdzie o godz. 7.38, a zajdzie o 15:49 – zatem dzień ten będzie trwał 8 godz. 11 minut i będzie już dłuższy od najkrótszego dnia roku o 6 minut, co wszystkich powinno napełniać optymizmem. Na pocieszenie trzeba przypomnieć, że zima kalendarzowa na naszej półkuli, przynajmniej teoretycznie, jest najkrótszą porą roku. Trwa bowiem tylko, lub aż, 89 dni! W praktyce, jak wiemy z doświadczenia, bywa z nią jednak różnie, bowiem ma swoje ambicje i kaprysy. Natomiast Ziemia zawędruje w lecie do aphelium (będzie najdalej od Słońca – w odległości prawie 153 mln km) o północy z 5/6 lipca.

Zmiana czasu z zimowego na letni czeka nas nocą 27/28 marca, pozostaniemy odtąd przy czasie letnim i nie będziemy musieli już więcej cofać zegarków.  Jeśli zaś chodzi o święta ruchome, to w 2021 roku Popielec wypada 17 II, Wielkanoc 4 IV, czyli w pierwszą niedzielę po pierwszej wiosennej pełni Księżyca, ta zaś będzie o godz. 20.48 w niedzielę 28 III, Zielone Świątki 23 V, a Boże Ciało 3 VI. Księżyc powita Nowy Rok po pełni, podążając do ostatniej kwadry, a zakończy 2021 rok w fazie tuż przed nowiem. Ponadto tarcza Księżyca będzie w 2021 roku zakrywać: Merkurego (1x), Wenus (2x), Marsa (3x), a z planet karłowatych Pallas (1x). Żadnego z tych ciekawych zjawisk nie  będziemy mogli jednak obserwować z terenu Polski.

W tym roku powróci do peryhelium (punktów ich orbit najbliższych Słońcu) kilkadziesiąt skatalogowanych komet okresowych, które będą  widoczne tylko przez lornetkę lub teleskop, ale może coś się też jednak pojawi jaśniejszego, bowiem astronomowie wciąż czekają pokornie na następnego gościa spoza Układu Słonecznego, podobnego do Oumuamua - asteroidy międzygwiazdowej z 2017 roku.

Widoczność planet

Merkurego, który zawsze wędruje na niebie blisko Słońca, można będzie zaobserwować nisko nad horyzontem, na wschodnim niebie o świcie, lub na zachodnim o zmierzchu. Jeśli pogoda  dopisze, najłatwiej będzie go można dostrzec przed wschodem Słońca w drugiej połowie października. Zaś wieczorem najlepsze warunki do jego obserwacji będą w połowie maja.

Wenus wystąpi w roli Jutrzenki prawie aż do połowy lutego. Potem skryje się w promieniach Słońca, by pojawić się na wieczornym niebie w połowie maja, i aż do końca roku będzie grała rolę Gwiazdy Wieczornej. Ponadto dojdzie do koniunkcji, czyli zbliżenia na niebie, Wenus z Jowiszem w dniu 11 II, z Merkurym 29 V i 29 XII, oraz z Marsem 13 VII.

Mars od początku roku widoczny będzie wieczorami, stopniowo skracając swą obecność na nocnym niebie, aż do końca sierpnia. Potem skryje się w promieniach Słońca i pojawi się na porannym niebie w połowie listopada. Czerwonawy Mars w swej rocznej wędrówce po nieboskłonie przewędruje przez wiele gwiazdozbiorów, począwszy od Barana, a następnie przez Byka, Bliźnięta, Raka i Lwa w sierpniu, a w listopadzie na porannym niebie będzie w Wadze, Skorpionie i końcem roku zagości w Wężowniku.  Przy okazji tej skomplikowanej podróży będzie w koniunkcji z Wenus (13 VII) i Merkurym (19 VIII). W czasie tej wędrówki po niebie przejdzie obok jasnych gwiazd: Aldebarana (23 III), Polluksa (2 VI), Regulusa (29 VII) oraz Antaresa  (26 XII), co będzie można u nas obserwować. Ponadto Księżyc aż trzykrotnie zakryje w tym roku Marsa, ale te zjawiska nie będą w Polsce widoczne.

Natomiast Jowisz będzie mógł być obserwowany do połowy stycznia na wieczornym niebie, przebywając w gwiazdozbiorze Koziorożca. Potem skryje się w promieniach Słońca, by się nam pokazać na porannym niebie w połowie lutego. Z upływem czasu coraz wcześniej będzie wschodził przed Słońcem, a w maju będzie widoczny już w drugiej połowie nocy. W dniu 20 VIII będzie w opozycji do niego i wtedy będziemy mogli go obserwować przez całą noc. Od połowy listopada będzie widoczny tylko na wieczornym niebie, a w połowie grudnia przejdzie do konstelacji Wodnika. Jowisz będzie w koniunkcji z Merkurym (11 I, 13 II i 5 III; to ostatnie zjawisko rano może być u nas obserwowane) oraz z Wenus (11 II).

Saturn Nowy Rok spędzi na zachodnim niebie, by po tygodniu schować się w promieniach Słońca i dopiero w drugiej dekadzie lutego będzie widoczny na porannym niebie, poprzedzając wschód naszej gwiazdy i goszcząc podobnie jak Jowisz w gwiazdozbiorze Koziorożca. Końcem kwietnia będzie widoczny na niebie już przed północą. 2 VIII będzie w opozycji do Słońca i wtedy  można go będzie obserwować przez całą noc. Od końca października będzie dostępny do obserwacji tylko na wieczornym niebie, dzielnie prezentując przede wszystkim swoje pierścienie.

Uran na początku roku będzie widoczny na wieczornym niebie w gwiazdozbiorze Barana, w którym  pozostanie do końca roku. W połowie kwietnia nastąpi jego złączenie ze Słońcem, aby mógł on następnie pojawić się końcem maja na porannym niebie, wydłużając stopniowo swój czas przebywania nad horyzontem. W opozycji będzie 5 XI, zatem widoczny będzie wtedy na niebie przez całą noc.   

Neptun cały rok spędzi w gwiazdozbiorze Wodnika. Na początku roku będzie widoczny na wieczornym niebie. W połowie lutego zniknie w promieniach Słońca, by pojawić się rankiem w końcu marca na porannym. W opozycji będzie 14 IX, a  od połowy grudnia będzie widoczny coraz to krócej na wieczornym niebie. Do obserwacji Urana i Neptuna powinniśmy użyć co najmniej lunety.

Inne zjawiska

W tym roku z kilkunastu większych rojów meteorów, które rokrocznie promieniują, polecałbym do obserwacji: Kwadrantydy (z maksimum 3 stycznia), którym po północy będzie nieco przeszkadzał Księżyc po pełni. Warto też specjalnie zwrócić uwagę na Ursydy (z maksimum 2 lipca), które szczególnie w tym roku mogą się popisać jasnymi bolidami, a Księżyc będzie wówczas w ostatniej kwadrze. Potem będą Perseidy (12/13 sierpnia) i Geminidy (14 grudnia). Lepsze warunki do obserwacji będą mieć te pierwsze - Księżyc będzie bowiem przed pierwszą kwadrą. W przypadku Ursydów będzie on nam przeszkadzał, prezentując się na cztery dni przed pełnią. Mimo wszystko chyba damy radę!

Korzystając zaś z każdej wolnej chwili, w tegoroczne długie zimowe wieczory, spójrzmy spokojnie w niebo z niewątpliwie najpiękniejszym gwiazdozbiorem Orionem i pamiętajmy przy tym o przysłowiu: „Jak ten czas szybko mija!” - a to my mijamy! Jednym słowem byle do pogodnej i ciepłej Wiosny, w nowym ciekawszym 2021 roku.

 

Czytaj więcej:

 

Źródło: MOA

Opracowanie: Adam Michalec, MOA  w Niepołomicach, 21 października 2020 r./Elżbieta Kuligowska

Na zdjęciu: Zimowy gwiazdozbiór Oriona. Na obrazie, czerwony, chłodny olbrzym, Betelgeza, przybiera żółtawe odcienie będąc najjaśniejszą gwiazdą w górze po lewej. Oprócz niej liczne są w Orionie gorące, niebieskie gwiazdy z nadolbrzymem Rigelem, równoważącym Betelgezę na dole po prawej, Bellatrix w górze po prawej oraz Saiphem na dole po lewej. Prostą linię pasa Oriona tworzą (od lewej do prawej) Alnitak, Alnilam i Mintaka, wszystkie około 1500 lat świetlnych stąd, narodzone z dobrze zbadanych obłoków międzygwiazdowych tej konstelacji. Na koniec, jeśli środkowa “gwiazda” miecza Oriona wydaje się czerwonawa i rozmyta, to tak być powinno. To gwiezdny żłobek znany jako Wielka Mgławica Oriona. Źródło: APOD.pl

Reklama