Przejdź do treści

Rozmowa z Centrum Nauki Kopernik w Warszawie z polskim astronautą

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski prowadzi eksperymenty edukacyjne na stacji orbitalnej ISS

Sławosz Uznański-Wiśniewski prowadzi eksperymenty na edukacyjne stacji ISS. Źródło: POLSA / Axiom Space

 

8 lipca 2025 r. w Centrum Nauki Kopernik w Warszawie odbyło się łączenie na żywo z polskim astronautą Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim, który przebywa na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) na orbicie okołoziemskiej. W wydarzeniu uczestniczyli przede wszystkim uczniowie.

 

Wcześniej obyło się już kilka innych połączeń dla uczniów w różnych miastach: 2 lipca w Łodzi, 4 lipca we Wrocławiu, 5 lipca w Rzeszowie, a dodatkowo 2 lipca astronauta rozmawiał także z władzami naszego kraju.

 

Dzisiejsza łączność z Warszawą potrwała około 23 minuty. Sławosz przeprowadził trzy eksperymenty edukacyjne zaproponowane przez uczniów. Dodatkowo pytania astronaucie udało się zadać sześciorgu uczniom.

 

Transmisja z Centrum Nauki Kopernik w Warszawie (rozmowa z astronautą zaczyna się w 30 minucie)

 

Połączenie ze Sławoszem z CNK w Warszawie


Zapis rozmowy z astronautą z 8 lipca 2025 r., która trwała około XX minut.

 

Milena Ratajczak: Łączymy się z polskim astronautą z Centrum Nauki Kopernik. Została niecała minuta, więc za chwileczkę będziemy pewnie słyszeli informację najpierw od firmy Axiom, która będzie nam pomagała w realizacji tego i organizowała to połączenie. Zatem pewnie w pierwszej kolejności usłyszymy zapytanie i prośbę o to, żebyśmy mogli sprawdzić dźwięk i połączenie z Międzynarodową Stacją Kosmiczną. To w ramach takiego wstępu, a później pewnie na tym ekranie pojawi się dr Sławosz Uznański-Wiśniewski i będzie można zadać mu pytania, ale także na pewno pokaże nam troszeczkę swojej codzienności, tej kosmicznej codzienności, która jest dość wymagająca.

 

Bardzo się cieszę, że są tutaj z nami przedstawiciele różnych województw, uczennice, uczniowie ze szkół podstawowych. Bardzo dziękuję, że tak licznie wzięliście udział w konkursach organizowanych przez Polską Agencję Kosmiczną, konkursach dotyczących pytań do astronauty czy też konkursach dotyczących eksperymentów, które mogliście zaproponować. I część z nich została wybrana. Część z nich już została nawet zrealizowana na pokładzie stacji kosmicznej, a część z nich jeszcze będzie zrealizowana w trakcie dzisiejszego połączenia.

 

Moi drodzy, została minuta do połączenia, więc już jest okej. Halo, halo! Tu ziemia!

 

Operator: Control station. Please control station for a voice check.

 

Milena Ratajczak: Station, this is Poland. How do you hear me?

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Poland, station, hear you loud and clear.

 

Milena Ratajczak: Cześć, Sławosz! Dziękujemy, że znalazłeś czas na spotkanie z nami. Są z nami tutaj w Warszawie uczniowie i uczennice z wielu szkół podstawowych z całej Polski. Wszyscy nie mogą się doczekać tej rozmowy z tobą. Halo, Sławosz, Czy nas słychać? Chyba słychać.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Dzień dobry. Słyszę was bardzo dobrze.

 

Milena Ratajczak: Bardzo się cieszymy, że znalazłeś chwilę na spotkanie z nami. Jesteśmy tutaj z uczniami z całej Polski i nie możemy się doczekać rozmowy z tobą. Cześć!

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Cześć Milena, twój głos. Niestety was nie widzę, ale witam was z pokładu Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Mogę wam pokazać jak tutaj pływa się w mikrograwitacji. Bardzo się cieszę też, że wśród Was są zwycięzcy rożnych konkursów zorganizowanych przez Polską Agencję Kosmiczną i wiem, że reprezentujecie wiele talentów, nie tylko te techniczne, inżynierskie, ale też artystyczne. A kosmos tak naprawdę potrzebuje was wszystkich i za kilka lat, jestem przekonany, że to właśnie wy będziecie tworzyć nasz nowy sektor kosmiczny.

 

Milena Ratajczak: Fantastycznie! Dziękujemy za powitanie. Pytań mamy wiele, czasu mamy mało, więc zaczynamy.

 

Krystian: Krystian, 11 lat. Jakie były najważniejsze etapy pana ścieżki edukacyjnej i zawodowej, które doprowadziły do zostania astronautą? I jakie rady ma pan dla młodych ludzi marzących o karierze w sektorze kosmicznym?

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Cześć Krystian. Super pytanie. Dziękuję Ci za nie. Jakie były moje wybory kariery? Myślę, że to co mi pomogło, to zdecydowanie. Chodziłem do szkoły podstawowej i do liceum w Łodzi. Zacząłem studia na Politechnice Łódzkiej, a później wyjechałem za granicę i nabyłem trochę doświadczenia międzynarodowego. Miałem kilku świetnych, wspaniałych nauczycieli podczas mojego procesu edukacji w szkołach. Pozdrawiam panią Basię i panią Iwonkę ze szkoły podstawowej. Miałem taką okazje, że uczyłem się wielu języków obcych i później z tego korzystałem w moim życiu. A w moim przypadku wybór politechniki bardzo dobrze się sprawdził. Lubię budować różne rzeczy. Zainteresowany budowaniem różnego rodzaju, na początku klocków Lego, a później systemu. No i tak się zaczęło. A dzisiaj mogę się bawić tym, co widzicie tutaj dookoła na statku.

 

Łukasz: Łukasz, 13 lat. Czy poza oficjalnym zestawem eksperymentów miał pan okazję prowadzić własne, nawet drobne obserwacje, które okazały się dla pana interesujące?

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Łukasz słuchaj, mój grafik tak naprawdę jest bardzo mocno napięty. Wykonuję te zadania od rana do nocy. Powiem szczerze, że budzę się o szóstej rano, a kończę moją pracę o 20:00, więc nie mam za bardzo czasu na inne eksperymenty, ale zawsze staram się coś przygotować, coś zobaczyć. Nagrywam również trochę filmików edukacyjnych właśnie dla was, dla polskich szkół, po to, żeby podzielić się tym, jak wygląda moje życie tutaj. Ale nie tylko praca, życie tutaj. I to na razie tyle tych obserwacji. Swoich mam bardzo dużo i mam nadzieję, że opowiem wam o nich już na Ziemi.

 

Hubert: Hubert, 13 lat. Ile czasu leci się na ISS oraz czy można chodzić podczas takiego lotu?

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Ile czasu? Mogę wam powiedzieć o tym, jak ja leciałem. Wystartowaliśmy i mniej więcej po 10 minutach już byliśmy na orbicie. Trochę więcej. No, mniej więcej 10 minut. Wtedy wyłączyły się silniki i po raz pierwszy poczuliśmy ten stan nieważkości. Czy można chodzić po kapsule? W momencie, kiedy skończy się ta część, taka dynamiczna lotu, tego startu, odczepimy się od rakiety, jesteśmy w kapsule i już później dryfujemy w stronę Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, no to można sobie pochodzić. Ale nie ma takiego chodzenia, tylko powiedzmy sobie, takie pływanie jak tutaj w stanie nieważkości. My akurat dryfowaliśmy około 30 godzin. Po 30 godzinach mniej więcej, zaczęliśmy dokować do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Musieliśmy się ubrać w kombinezony, a później zadokować i wejść do ISS. Czyli od samego startu do samego dokowania to było trzydzieści kilka godzin.

 

Milena Ratajczak: Bardzo dziękujemy za odpowiedzi, za te trzy pytania. Są z nami także autorzy prostych eksperymentów fizycznych, które zostały wybrane na drodze konkursu. Wszyscy jesteśmy bardzo ciekawi tego, jak te zjawiska będą przebiegały w stanie nieważkości. Sławoszu, czy możemy Ciebie prosić o demonstrację?

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Tak, super. W ogóle bardzo się cieszę z demonstracji, które przygotowaliście. Wiem, że pierwszą demonstrację, którą będę robił, przygotowała Weronika. Super doświadczenie zaproponowałaś. Ja mam tutaj trochę przyborów ze sobą dookoła, mam mały ręcznik ze sobą i będziemy bawić się wodą. Postaramy się nasączyć ten ręcznik wodą. Mam nadzieję, że mamy wystarczająco wody. Możemy złapać i stworzyć kulkę z wody razem. Zobaczymy jak dobrze ona się utrzyma. Nie wiem czy ją widzicie. Woda w stanie nieważkości właśnie tak sobie pływa. A my ją złapiemy tym ręcznikiem i wyciśniemy więcej wody do ręcznika. Zaraz zobaczymy, czy będzie dobrze nasączony ten ręcznik. Postaramy się na całej długości nasączyć. Mam w takiej torebce 250 ml wody. Postaramy się większość tej torebki tutaj wycisnąć. Zamknijmy słomkę, żeby woda nam nie uciekała. Ja sobie przyczepię tą torebkę tutaj pod spodem. Ręcznik jest nasączony i zaraz zobaczymy, czy uda się z niego wycisnąć trochę wody. Jeszcze chyba postaram się więcej tej wody do tego ręcznika wycisnąć. Dajcie mi moment.

 

Już praktycznie całą torebkę zużyłem na ręcznik, ale postaramy się jeszcze tej wody więcej dodać. Okej. zobaczmy, czy teraz mamy wystarczająco wody w ręczniku, żeby ją spokojnie tutaj sobie wycisnąć. Czekajcie, już jestem blisko. Nie wiem czy widzicie, jak woda z ręcznika wychodzi i tak naprawdę przechodzi, migruje na moje dłonie i przyczepia się do moich dłoni. Całą wodę mam tutaj i już teraz zaczyna płynąć po moich rękach. Czekajcie, postaram się jeszcze bardziej ścisnąć ten ręcznik. Musicie mi powiedzieć, czy widzicie na ekranie, jak ta woda do tego ręcznika i do moich rąk przylega?

 

Milena Ratajczak: Widzimy doskonale. Teraz już wiemy, jak myjesz ręce, Sławoszu. Wiemy, że masz jeszcze kolejne dwa eksperymenty przygotowane. Bardzo Tobie dziękujemy za tę demonstrację. Fantastycznie! Dziękujemy Weronice za zadanie, za zaproponowanie tego eksperymentu.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Tak, dziękuję. Weronika. Bardzo fajny eksperyment i w ogóle bardzo fajne zabawy są tutaj z wodą na stacji kosmicznej, która może sobie tak, jak ta kulka pływać. Tak jak widzieliście. Kolejną demonstrację zaproponowała nam Hania i Emilia. Super! Ja przygotowałem już dla Was specjalnie. Hania i Emilka zaproponowały, żeby pobawić się pianą w stanie nieważkości. To co ja zrobiłem, to przygotowałem torebeczkę do niej, wrzuciłem trochę szamponu i mam pianę w środku. Mam również łyżkę, którą postaram się tę pianę wyjąć. Zaraz delikatnie otworzę tylko tą torebkę i postaramy się włożyć łyżkę i wyjąć trochę tej piany na zewnątrz. Nie wiem czy dobrze widzicie na ekranie. Dajcie mi zamknąć tą torebkę i pilnujcie, żeby łyżka mi nie odfrunęła.

 

Milena Ratajczak: Staramy się pilnować. Widzimy ją już teraz. Nam zniknęła.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Postawię ją jeszcze tutaj przed wami.

 

Milena Ratajczak: Wygląda smakowicie.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Nie wiem czy widzicie, piana trzyma się łyżki bardzo dobrze, niezależnie czy łyżka jest do góry czy do dołu. Ale ja również widzę tutaj, że te bąbelki z piany są takie bardzo okrągłe i bardzo dobrze się utrzymują. Mogę wam powiedzieć, że tę pianę zrobiłem godzinę temu i nie tak, jak w naszej wannie na Ziemi piana szybko opada. Tutaj piana utrzymuje się, Może się utrzymywać godzinami, dlatego, że nie ma grawitacji, która ją ściska i jednocześnie zasysa wodę między tymi kulkami piany, które później będą pękały.

 

Milena Ratajczak: Fantastycznie.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Może zostawię tą chwilę tutaj sobie z boku i na koniec demonstracji może do niej wrócimy.

 

Milena Ratajczak: Być może. Bardzo dziękujemy za ten eksperyment. Jeszcze mamy trzeci eksperyment, przygotowany, zaproponowany przez uczennicę i przygotowany przez Ciebie. Za chwileczkę Sławosz zaprezentuje się.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Dajcie mi tutaj moment. Dlatego, że muszę tutaj całym setupem się pobawić, żeby wam móc pokazać linijkę. Mamy tutaj kawałek linijki. Mam specjalną taką podkładkę na laptopa. Mam nadzieję, że linijkę dobrze widzicie. Na linijkę postaram się wylać trochę wody. Eksperyment jest zaproponowany przez Zosię. Nie wiem czy widzicie, jak woda przylega do tej linijki.

 

Milena Ratajczak: Widzimy. widzimy.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Nie wiem czy u was dobrze widać eksperyment.

 

Milena Ratajczak: Widać.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Widać wodę na linijce.

 

Milena Ratajczak: Widać wodę na linijce. Widzimy.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: No super. Tak że słuchajcie, zobaczcie jak woda na linijce tutaj się trzyma doskonale. A ja postaram się do tej wody dodać kawę i zobaczymy co się będzie działo z tą kawą, w tej wodzie, właśnie w stanie nieważkości. Ja muszę tutaj podlecieć trochę wyżej. I już kawa tutaj wychodzi. Musicie mi powiedzieć, czy widzicie. Część kawy w stanie nieważkości. Teraz na tej linijce na górze.

 

Publiczność: Taaaaak.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: No ekstra, super. Cieszę się, że widzicie. Ja tutaj mogę wam powiedzieć, że ta kawa bardzo powoli przechodzi trochę w dolną stronę tej linijki, ale bardzo powoli. W stanie nieważkości zachodzi tutaj proces dyfuzji, czyli te cząsteczki kawy między tymi cząsteczkami wody rozprzestrzeniają się, ale bardzo, bardzo powoli.

 

Milena Ratajczak: Bardzo.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Tutaj teraz, jak widzicie, mamy nadal tą łyżkę z pianą. Ja ją wykorzystam do tego eksperymentu. Ta łyżka, ta piana. Co to jest piana? To jest rozpuszczony szampon w wodzie tak naprawdę. Postaram się dodać. Wezmę ten ręcznik, postaram się dodać tej piany do końca linijki i zobaczymy, co się stanie z tą kawą, która tutaj jest. No, nie wiem czy widzieliście, ale kawa zaczęła migrować dużo szybciej. Przeszła trochę bardziej poprzez linijkę. Ale tutaj też dostałem trochę kawy na naszą pianę. W związku z tym jest trochę ciemniejsza.

 

Milena Ratajczak: Czyli masz szampon kawowy.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Na chwilę połączenie? Tak, można przerwać na chwilę, za moment połączenie, dlatego, że satelity będą się rekonfigurować, a my powinniśmy zaraz potem być z powrotem.

 

Milena Ratajczak: Bardzo dziękujemy za tę demonstrację. Musisz odczuwać ogromną przyjemność z wykonywania tych zjawiskowych doświadczeń. Mamy do ciebie kolejne pytania. Spróbujemy je zadać Teraz zobaczymy, jak będzie z łącznością. Zadajemy dalej.

 

Zuzia: Zuzia, 10 lat. Jaka codzienna czynność jest dla pana największym wyzwaniem na ISS?

 

Milena Ratajczak: Zuzia właśnie zadała pytanie. Jeszcze raz może Zuzia.

 

Zuzia: Jaka codzienna czynność jest dla Pana największym wyzwaniem na ISS.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Super Zuziu, dziękuję za pytanie. Jaka jest największym wyzwaniem? No słuchajcie, chyba tutaj największym wyzwaniem jest poruszanie się. Jest to dużo zabawy, ale łatwo też nabić sobie siniaka. Więc ja muszę bardzo mocno uważać, żeby, jak się poruszam, żeby na coś nie wpaść, no bo my jeszcze jesteśmy w miarę… możemy się odbić, ale cały sprzęt tutaj jest bardzo twardy, tak że trzeba uważać.

 

Milena Ratajczak: Fantastycznie. Są dzisiaj także z nami uczniowie, którzy dołączyli do spotkania wprost ze swoich szkół. Łączą się tutaj zdalnie. Spróbujemy się z nimi połączyć i zadajmy pytanie.

 

Zosia: Zosia, lat 8. Skąd się bierze powietrze i tlen na stacji kosmicznej i czy może go zabraknąć?

 

Milena Ratajczak: To jest, proszę państwa, zaplanowane. Proszę się nie denerwować. Teraz mamy zmianę konkretnych satelitów geostacjonarnych, dzięki którym mamy połączenie. Więc twoje pytanie zostało usłyszane przez Sławosza. Za chwileczkę się połączymy z powrotem i Sławosz na pewno na nie odpowie. Więc to akurat ta utrata chwilowa łączności. Właśnie, możemy pomachać. Pozdrawiamy. Zespół Szkół Akademickich imienia Króla Bolesława Chrobrego w Nowym Sączu, machamy wam. W oczekiwaniu na połączenie z astronautą z Międzynarodową Stacją kosmiczną, który już odpowiedział na kilka naszych pytań, który zademonstrował trzy eksperymenty fizyczne zaproponowane przez uczennice i uczniów ze szkół. A teraz czekamy na odpowiedź od Zosi. Zosia zadała pytanie i czekamy na łączność, żeby Sławosz mógł na to pytanie odpowiedzieć. Zosiu, możesz jeszcze raz powtórzyć pytanie? Tak, żebyśmy my tutaj byli pewni, o co pytałaś.

 

Zosia: Skąd się bierze powietrze i tlen na stacji kosmicznej? Czy może go zabraknąć?

 

Milena Ratajczak: O, mamy połączenie. Cześć. Sławosz.

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Cześć. Słyszałem, że Zosia zaczęła zadawać mi pytania, ale już pytania nie usłyszałem.

 

Milena Ratajczak: Trzeci raz. Zosiu. Jeszcze raz zadamy pytanie.

 

Zosia: Skąd się bierze powietrze na Kosmicznej? Czy może go zabraknąć?

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Nie wiem, czy dobrze usłyszałem to pytanie, ale Zosiu, pytałaś o powietrze na stacji kosmicznej.

 

Milena Ratajczak: O tlen i powietrze i czy może go zabraknąć? Skąd się bierze i czy może zabraknąć?

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Także to jest super pytanie. Na stacji kosmicznej całe powietrze, które tutaj mamy, ono jest filtrowane i z powrotem wpuszczane do naszego obiegu. Jesteśmy prawie w obiegu zamkniętym, ale oczywiście od czasu do czasu tracimy część powietrza. W związku z tym trzeba z powrotem uzupełnić to powietrze. W powietrzu mamy przede wszystkim dwie substancje: azot i tlen. Azot jest dopompowywany z butli, a tlen w dużej części jest odzyskiwany tak naprawdę z wody. Nasza woda to jest H2O, czyli mamy tam tlen i przez takie zjawisko elektrolizy rozszczepiamy te atomy. Odzyskujemy tlen, który później jest wpuszczany do naszego obiegu atmosfery.

 

Milen Ratajczak: Bardzo dziękujemy za odpowiedź. Dziękujemy także za pytanie. Dziękujemy za wszystkie wyczerpujące odpowiedzi, Sławoszu, których nam udzieliłeś. Wiemy, że masz jeszcze dla nas ważną wiadomość wprost z kosmosu. Czy zechciałbyś się nią podzielić z nami?

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Tak, mam dla was wiadomość taką, że to nie koniec niespodzianki, jeżeli chodzi o polską misję. W ramach misji Ignis ponad 10 tysięcy polskich szkół otrzyma albo otrzymało takie zestawy do lutowania, zestawy elektroniki, które ja też lutowałem sam, jak byłem jeszcze na Ziemi. Tutaj możecie zobaczyć. To jest taki klucz, nazwany projekt jest „Kluczem do kosmosu”. I możecie, to może być wasze pierwsze doświadczenie z inżynierią, z lutowaniem. A mi bardzo zależy na tym, żeby najlepsi inżynierowie właśnie pochodzili od nas, z naszego kraju. Tak że mam nadzieję, że będziecie mieli okazję lutować takie zestawy. Dzięki tym zestawem będziecie mogli jakby rozpocząć swoją działalność elektroniczną, informatyczną, a być może komunikacyjną. I to są klucze telegraficzne, które mogą pozwolić wam wysłać kod Morse'a. Ja mogę podłączyć ten klucz do zasilania. Mam tutaj. specjalnie przygotowany powerbank, mogę podłączyć. Jak widzicie, klucz ma diody. Diody się świecą. Czekajcie, tutaj muszę włączyć z powrotem powerbank. I możecie nadawać morsem. Albo SOS z orbity, albo jakąkolwiek wiadomość byście chcieli. Możecie się nauczyć kodu Morse'a i właśnie taką wiadomość wysłać. Tak. I to tyle z mojej strony chyba na dzisiaj.

 

Milena Ratajczak: Bardzo dziękujemy. Mamy tutaj kilka kluczy. Mamy też sekundę jeszcze, więc możemy zadać jeszcze jedno pytanie. Zatem zachęcam Emilkę.

 

Emilka: Emilka, lat 12. Czy w kosmosie czekolada smakuje tak samo jak na Ziemi? Czy stan nieważkości wpływa na zmysł smaku i węchu?

 

Sławosz Uznański-Wiśniewski: Emilka, super, dziękuję ci za pytanie. Czy czekolada smakuje tak samo? Powiem, że miałem okazje próbować czekolady. Tak jak lubię czekolady na Ziemi, tak samo lubię ją w kosmosie. Tu w kosmosie nasze pożywienie nie jest tak zróżnicowane. Tak, że czekolada, czy brakuje nam przede wszystkim świeżych warzyw i owoców. Tego chyba mi brakuje najbardziej. Ale generalnie zmysł smaku i węchu trochę się zmienia. Dlatego, że wszystkie płyny, które mamy, również jakby zalegają nam trochę w zatokach. Tak że ten smak i węch nie jest aż tak bardzo wyostrzony, jak na Ziemi. Ale dobry kawałek czekolady na stacji kosmicznej smakuje świetnie.

 

Milena Ratajczak: Brzmi smakowicie. Sławosz, bardzo dziękujemy za Twój czas. Jesteśmy z ciebie bardzo dumni. Do zobaczenia na Ziemi!

 

Opracowanie: Krzysztof Czart

Źródło: POLSA / CNK / Axiom Space