Przejdź do treści

Brak oznak istnienia obcych cywilizacji w 10 mln systemów gwiazdowych

Murchison Widefield Array

Astronomowie kontynuują poszukiwania pozaziemskich cywilizacji. Podczas najnowszych badań, prowadzonych w Australii, sprawdzono 10 milionów systemów gwiazdowych pod kątem potencjalnych oznak występowania cywilizacji technicznych, jednak nie wykryto tego typu sygnałów.

Australijskie International Centre for Radio Astronomy Research (ICRAR) poinformowało o najgłębszym i najszerszym tego typu skanowaniu na niskich częstotliwościach, które było prowadzone pod kątem wykrycia technologii innych cywilizacji. Starano się znaleźć tzw. technosygnatury, czyli sygnały mogące świadczyć o wykorzystaniu technologii przez potencjalne cywilizacje. Użyto do tego celu radioteleskop Murchison Widefield Array (MWA), którego cechuje bardzo duże pole widzenia, dzięki czemu można jednocześnie obserwować miliony gwiazd.

Jako obszar poszukiwań wybrano okolice gwiazdozbioru Żagla. W centrum zbadanego obszaru położona jest pozostałość po supernowej, wiadomo także o istnieniu sześciu egzoplanet na tym wycinku nieba. Tam, gdzie znajdują się planety, poszukiwano szczególnie sygnałów wąskopasmowych. Jeśli uwzględnimy opisywany przegląd i dwa poprzednie, to łącznie sprawdzono w ten sposób 75 egzoplanet, nasłuchując na niskich częstotliwościach.

Badania objęły 10 milionów gwiazd na obszarze nieba o powierzchni 400 stopni kwadratowych. Poszukiwane były silne emisje radiowe na częstotliwościach od 98 do 128 MHz. Są to pasma podobne do używanych przez radiowe rozgłośnie FM. Rozdzielczość wynosiła 10 kHz, a nasłuch prowadzono przez 17 godzin.

Wynik poszukiwań był negatywny. Nie udało się znaleźć sygnałów, które mogłyby świadczyć o istnieniu cywilizacji rozwiniętej technologicznie. Nie zraziło to naukowców, gdyż są świadomi, że sprawdzony obszar jest niewielki w porównaniu do ogromu kosmosu – można więc mieć nadzieję na dalsze poszukiwania tego typu.

Mimo tego, że nasze badania były naprawdę szeroko zakrojone, objętość przestrzeni kosmosu, którą obserwowaliśmy, odpowiada próbie znalezienia czegoś w ziemskich oceanach poprzez poszukiwania w objętości wody odpowiadającej sporemu basenowi przydomowemu – wskazał prof. Steven Tingay z Curtin University (Perth, Australia), który prowadził badania wspólnie z dr Chenoą Tremblay z australijskiego CSIRO Astronomy and Space Science.

Wyniki badań zostały przedstawione w czasopiśmie naukowym „Publications of the Astronomical Society of Australia" (PASA).

Dodajmy, iż użyty w tym przypadku teleskop MWA to prekursor zdecydowanie większego instrumentu, jakim będzie Square Kilometre Array (SKA), czyli sieć radioteleskopów o powierzchni jednego kilometra kwadratowego. SKA powstanie w RPA i właśnie w Australii, a koszt budowy sieci to 1,7 mld euro.


Więcej informacji:

 

Opracowanie: Krzysztof Czart

Źródło: ICRAR

 

Na zdjęciu u góry:

Dipolowe anteny radioteleskopu Murchison Widefield Array (MWA) w Australii. Źródło: Dragonfly Media.