Przejdź do treści

Czy dania Magdy Gessler zagoszczą na stałe na stacji kosmicznej?

img

Jeszcze na pewno trochę poczekamy na kolejnego Polaka w kosmosie, jednak już w tym roku Polska zagości na orbicie w dosyć nietypowy sposób.

Uwaga: niniejsza informacja była żartem na Prima Aprilis.

Podczas najbliższego lotu transportowego statku Cygnus NG-11 do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, na jego pokładzie znajdzie się 200 kg polskiego jedzenia. Staropolska kuchnia, jaką będą mieli okazję skosztować astronauci przebywający na obecnie trwającej ekspedycji, została przygotowana według receptur Magdy Gessler!

Droga tradycyjnych polskich dań do kosmosu zaczęła się niewinnie. W ubiegłym roku podczas zawodów łazików marsjańskich European Rover Challenge astronauta brytyjski Timothy Peake zasmakował się w polskiej kuchni. Najbardziej posmakował we flaczkach, które pierwszy raz spróbował w przerwie między kolejnymi konkurencjami starachowickich zawodów. Ku zdziwieniu kucharza, przyrządzającego wtedy posiłki, major Tim kosztował tego polskiego przysmaku bez chleba.

Gdy w grudniu Timothy Peake przechodził po ulicach Londynu, natrafił na nowo otwarty lokal pani Magdy Gessler - znanej kucharki i osobowości telewizyjnej. Astronaucie wróciły wspomnienia i krótko po powrocie do Centrum Szkolenia Astronautów Europejskiej Agencji Kosmicznej, zaproponował zmianę jadłospisu obecnej na stacji załogi. Nowe dania miały powstać w oparciu o przepisy polskiej restauratorki.

Ci przystali na pomysł i już na kwiecień zaproponowali przygotowanie pierwszych potraw do dostarczenia w ramach próbnego programu nowego żywienia - początkowo ma on obejmować jedynie amerykańskich astronautów.

Do stacji w ramach najbliższej misji zaopatrzeniowej startującej ze Stanów Zjednoczonych polecą więc: pierogi ruskie, schabowy z kapustą, kompot z suszonych śliwek i bigos. Oczywiście dania nie będą serwowane w tradycyjnej formie i polskim zwyczajem. Transport i sposób jedzenia ograniczają bowiem trudne warunki na orbicie - stan nieważkości i niewielka przestrzeń jadalna. Posiłki zostaną specjalnie przygotowane, by dało się je łatwo i szybko zjeść. Część z nich zostanie poddana procesowi liofilizacji.

Jeśli astronautom posmakuje polskie jedzenie, to już podczas kolejnej misji towarowej na pokład ISS trafią kapuśniak, gołąbki i barszcz czerwony, a nasz kraj będzie mógł się pochwalić stałą obecnością na orbicie w jadalnej formie.

Uwaga: niniejsza informacja była żartem na Prima Aprilis.

Źródło: NASA/RG/HG

Na zdjęciu: Magda Gessler. Źródło: Serecki.