Przejdź do treści

Gdzie powstanie polski oddział ESA? Decyzja już w marcu.

Na zdjęciu: Rada ESA na spotkaniu w Bremie 25 listopada 2025, w przeddzień CM25. (ESA)

W Polsce powstanie nowe centrum ESA (Europejskiej Agencji Kosmicznej) zajmującego się między innymi bezpieczeństwem. Decyzja zapadła pod koniec 2025 roku po posiedzeniu Rady Ministerialnej ESA (CM25) w Bremie w Niemczech. Centrum ma zapewnić wzrost pozycji Polski w globalnym przemyśle kosmicznym.

Działalność centrum będzie koncentrować się na bezpieczeństwie kosmicznym, obronie i reagowaniu kryzysowym. Uzupełni aktualne działania w zakresie bezpieczeństwa prowadzone przez Europejskie Centrum Bezpieczeństwa Kosmicznego i Edukacji (ESEC) w Belgii. Ma również wspierać efektywny i spójny rozwój europejskich kompetencji kosmicznych, rozwijać lokalny przemysł kosmiczny i zapewniać rozwój regionu, także przez nowe miejsca pracy. Gdzie jednak powstanie? Wiele wskazuje na to, że niekoniecznie w stolicy kraju lub jej okolicy. Wśród obecnie proponowanych lokalizacji wymienia się obecnie przede wszystkim Katowice i GOP, Kraków, Łódź i Gdańsk. Są już wstępne deklaracje i listy intencyjne wystawione przez władze tych miast. Jest spora szansa, że centrum powstanie właśnie na południu kraju.

Zainteresowanie współtworzeniem centrum zgłosił m.in. prezydent Katowic Marcin Krupa, marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa i przewodniczący zarządu GZM Kazimierz Karolczak. Rektor Politechniki Śląskiej podkreśla, że właśnie metropolia Górnośląsko-Zagłębiowska nadaje się na nową siedzibę ESA, nie tylko ze względu na dostępność infrastruktury, ale i obecność nowoczesnej uczelni technicznej specjalizującej się od niedawna także w zakresie technologii kosmicznych i lotniczych oraz kształcąca w nich obecnie ponad 700 osób. Na kierunku inżynieria lotnicza i kosmiczna dostępne są specjalności dotyczące pojazdów bezzałogowych, łazików, ale także satelitów, statków kosmicznych, a na kierunek transportu Politechnika Śląska prowadzi m.in zajęcia z nawigacji lotniczej, kształci też pilotów, mechaników i kontrolerów ruchu lotniczego.

Kraków także zgłasza gotowość oraz żywe zainteresowanie ulokowaniem w tym mieście siedziby Centrum Badawczo-Rozwojowego Europejskiej Agencji Kosmicznej. To właśnie tu, na krakowskim uniwersytecie technicznym AGH, działa nowoczesny Wydział Technologii Kosmicznych, prowadzący nowatorskie badania i szeroką współpracę międzynarodową, a także budujący własny habitat do analogowych misji kosmicznych. Z kolei na Uniwersytecie Jagiellońskim kształcą się kolejne pokolenia astronomów, prowadzone są kluczowe badania z zakresu astrofizyki, a nawet konstruowany jest kolejny polski satelita w ramach misji HYADES. Do tego dochodzi Politechnika Krakowska, rozwijająca technologie rakietowe, systemy suborbitalne oraz technologie informacyjne i komunikacyjne dla sektora kosmicznego. Są tu zatem trzy silne "kosmiczne" uczelnie, a jako lokalizację dla przedsięwzięcia ESA wskazuje się tereny poprzemysłowe objęte programem Nowa Huta Przyszłości.

Kolejną gotowość zgłosił Gdańsk. Dla stolicy Pomorza byłaby to już druga kosmiczna instytucja, bo właśnie tu ma siedzibę Polska Agencja Kosmiczna POLSA. To ważny argument, a wśród kolejnych atutów tej lokalizacji wymienia się doświadczoną kadrę naukową. W pobliżu jest też Centralny Poligon Sił Powietrznych w Ustce, skąd startuje m.in. polska rakieta Perun. A z początkiem 2024 roku poinformowano, że w pobliżu Portu Lotniczego w Gdańsku powstanie Centrum Operacyjne Polskiej Agencji Kosmicznej, czyli placówka zbierająca, przetwarzająca i przechowująca dane satelitarne na potrzeby badań, ale także administracji i sektora prywatnego. Jego budowa jest przy tym częścią Polskiej Strategii Kosmicznej.

Kolejne z wysuwających się na czoło wyścigu miasto to Łódź, intensywnie starająca się o utworzenie centrum właśnie tu, pośrodku Polski. Inicjatywę wspierają władze miasta, uczelnie (w tym Politechnika Łódzka) i sektor prywatny. Wśród argumentów wymienia się obecność węzła infrastrukturalnego, centralne położenie w kraju, i sporą ilość, bo aż 16 uczelni wyższych. Już teraz Politechnika i Uniwersytet Łódzki prowadzą projekty badawcze związane z sektorem kosmicznym, obronnym i cyberbezpieczeństwem. Wśród dotychczasowych osiągnięć wskazuje się zabezpieczenia dla Wielkiego Zderzacza Hadronów w CERN, projekty półprzewodnikowe MISAC czy udział łódzkich naukowców w budowie „sztucznego słońca” we Francji. Oczywiście jest jeszcze jeden atut tej lokalizacji: Sławosz Uznański-Wiśniewski. I nie chodzi tylko o to, że nasz polski astronauta stąd pochodzi, ale bardziej o to, że właśnie on, wraz z kilkoma innymi absolwentami Politechniki Łódzkiej, pracuje dziś w strukturach ESA.

Czy lista miast ubiegających się w budowę centrum ESA jest już zamknięta? Trudno powiedzieć, na pewno liczne rozmowy są obecnie w toku. A może centrum powinno powstać w mniejszym ośrodku, zlokalizowanym na obrzeżach dużego miasta? Wszystkie rozwiązania mają pewne wady i zalety. Zadecyduje ESA, a o jej decyzji mamy dowiedzieć się z końcem marca tego roku.

 

Czytaj więcej:

 

Opracowanie: Elżbieta Kuligowska

Źródło: ESA, Dziennikzachodni.pl, Space24.pl, Zawszepomorze.pl, Radiolodz.pl

Na zdjęciu: 

Rada ESA na spotkaniu w Bremie 25 listopada 2025, w przeddzień CM25. (ESA)

Reklama