Przejdź do treści

Marsjański łazik Perseverance będzie gotowy do startu w lipcu

img

Łazik marsjański Perseverance dostał już koła i zamontowano na nim helikopter. Przedstawiciele amerykańskiej agencji kosmicznej NASA potwierdzają, że pojazd będzie gotowy do – planowanego w połowie lipca – startu w kierunku Marsa, pomimo obecnych problemów związanych z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2.

Łazik Perseverance to kolejny duży pojazd marsjański zbudowany przez NASA. Łazik znany jest pod nazwą Perseverance od marca br., kiedy ta propozycja została wybrana w konkursie dla uczniów amerykańskich szkół.

Następca działającego obecnie na Czerwonej Planecie łazika Curiosity będzie szukał bezpośrednich dowodów na występowanie życia w dawnej historii planety. Pojazd ma masę 1025 kg i został wyposażony w mechanizmy do zbierania próbek. Próbki zostaną pozostawione na powierzchni do pobrania ich w przyszłej misji. Łazik wyląduje w Kraterze Jezero 18 lutego 2021 r.

Potwierdzenie agencji NASA o kontynuowaniu przygotowań do startu utwierdza w przekonaniu, że amerykański łazik poleci w obecnym oknie startowym. Jeżeli pojazd nie zostałby wyniesiony między 17 lipca i 5 sierpnia, musiałby czekać na kolejne dogodne ułożenie Ziemi i Marsa względem siebie za ponad 2 lata. Taki los spotkał już pierwszy europejski łazik Rosalind Franklin, którego start przełożono oficjalnie w marcu br.

Perseverance przebywa już na terenie portu kosmicznego Kennedy Space Center na Florydzie, skąd w lipcu wystartuje na rakiecie Atlas V. Trwają ostatnie prace, zanim pojazd zostanie zintegrowany ze swoim statkiem kosmicznym i umocowany na szczycie rakiety.

26 marca do tylnej ściany kapsuły, w której podróżował będzie łazik, przymocowano ważący 88 kg zestaw spadochronowy, upakowany w specjalnym aluminiowym cylindrze o średnicy 50 cm.

30 marca do systemu jezdnego łazika przymocowano finalny zestaw sześciu aluminiowych kół. Jest to poprawiony projekt kół wykorzystanych w łaziku Curiosity. Do tej pory do łazika zamontowane były koła testowe, które przeszły ostatnie testy jazdy w grudniu 2019 r.

Na początku kwietnia do modułu opadania, znanego pod nazwą „sky crane” (z ang. podniebny dźwig), zatankowano 401 kg hydrazyny – paliwa, którym będą napędzane silniki hamujące podczas zwalniania i opuszczania łazika.

img
Animacja pokazująca ostatnią fazę lądowania łazika Perseverance. Źródło: NASA/JPL-Caltech.

Po tankowaniu modułu opadania inżynierowie przystąpili do montażu platformy wypuszczającej helikopter pod brzuchem łazika. Mars Helicopter będzie pierwszą latającą sondą wysłaną poza Ziemię. Dron ma 1,8 kg masy i porusza się za pomocą pary śmigieł o 1,2 m średnicy.

Po wylądowaniu łazika helikopter będzie przebywał w platformie pod nim, ładowany energią z systemów elektrycznych pojazdu. Około dwa i pół miesiąca po lądowaniu zostanie wypuszczony i, gdy tylko łazik odjedzie na 100 m, rozpocznie się jego kampania testowa, która może potrwać 30 dni.

8 kwietnia zakończyły się pomiary rozkładu masy łazika. Pojazd podwieszono i obracano wzdłuż osi przechodzącej od przodu to tyłu. Potem łazik został umieszczony na obrotowym stole. To wszystko po to, by ustalić położenie jego środka ciężkości. Po ustaleniu dystrybucji masy inżynierowie dodali do pojazdu odważniki o łącznej masie 6,27 kg, tak, by finalny środek ciężkości przechodził w optymalnym miejscu dla operacji lotu na Marsa i późniejszego lądowania.

Na podstawie: NASA

Opracował: Rafał Grabiański

Więcej informacji:

 

Na zdjęciu: Łazik Perseverance w Kennedy Space Center na Florydzie. Zdjęcie wykonano 6 kwietnia br. Pod korpusem łazika widać zamontowanego drona Mars Helicopter. Źródło: NASA/JPL-Caltech.

Reklama