Przejdź do treści

Najbardziej czerwone jądro galaktyki skrywa czarną dziurę

Ekstremalnie Głębokie Pole Hubble'a

Galaktyka Virgil, widziana z czasów, gdy Wszechświat miał 800 milionów lat, okazała się domem wyjątkowo masywnej, szczelnie spowitej pyłem czarnej dziury. Odkrycie zmusza astronomów do przemyślenia scenariuszy wzrostu galaktyk i ich jąder.

Galaktyka Virgil została zaobserwowana w polu GOODS-S jako zwyczajny, młody obiekt emitujący linię Lyman alfa podczas epoki rejonizacji, z przesunięciem ku czerwieni około 6,64, czyli z czasów, gdy Wszechświat liczył zaledwie 800 milionów lat. Dopiero połączenie bardzo głębokich danych spektroskopowych z instrumentu NIRSpec z obrazami w średniej podczerwieni z instrumentu MIRI na pokładzie Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba ujawniło, że w centrum tej niepozornej galaktyki kryje się aktywne jądro galaktyczne. Jego promieniowanie jest silnie przesłonięte przez pył, dlatego przy długościach fal odpowiadających ultrafioletowi i zakresowi optycznemu Virgil wygląda jak typowa galaktyka gwiazdotwórcza.​

Virgil należy do nowej klasy obiektów odkrytych przez Webba, określanych mianem Little Red Dots (małe czerwone kropki) – niezwykle kompaktowych, bardzo czerwonych źródeł, które licznie pojawiają się już około 600 milionów lat po Wielkim Wybuchu, a później niemal znikają z obserwowanego katalogu galaktyk. W przypadku Virgila ekstremalnie czerwony kolor w podczerwieni (m.in. bardzo duża różnica jasności między pasmami NIRCam i MIRI) wskazuje, że znaczną część energii wytwarza silnie zapylone aktywne jądro, a nie tylko młode gwiazdy. Analiza widma pokazuje jednocześnie, że widoczny gaz gwiazdotwórczy ma niską metaliczność, wysoką temperaturę elektronów i podwyższony parametr jonizacji, typowy dla galaktyk we wczesnym Wszechświecie.​

Szczegółowe modelowanie rozkładu energii widmowej wskazuje, że emisja w średniej podczerwieni jest zdominowana przez rozgrzany pył otaczający rosnącą czarną dziurę, której masa jest wyraźnie nadmiarowa w stosunku do masy gwiazdowej galaktyki. Takie przerośnięte czarne dziury są poważnym wyzwaniem dla standardowych modeli, w których galaktyka i jej jądro rosną mniej więcej równolegle, a czarna dziura długo pozostaje stosunkowo lekka. Wyniki dla Virgila sugerują, że w wielu przypadkach to właśnie czarne dziury mogą wyprzedzać swoje galaktyki, bardzo szybko akumulując masę jeszcze w fazie intensywnego formowania gwiazd.​

Autorzy pracy zwracają uwagę, że bez głębokich obserwacji MIRI Virgil zostałby sklasyfikowany jako całkowicie zwyczajna galaktyka gwiazdotwórcza, a jej aktywne jądro pozostałoby niewykryte. Tymczasem głębokość danych w pasmach 10–15 mikrometrów ujawniła stromy wzrost jasności w podczerwieni, typowy dla silnie przesłoniętych aktywnych jąder znanych wcześniej z badań galaktyk pyłowych w kosmicznym południu. To pokazuje, że w dotychczasowych przeglądach, opartych głównie na kamerze NIRCam, astronomowie mogą systematycznie przeoczać całe populacje zapylonych czarnych dziur we wczesnym Wszechświecie.​

Jeśli takie obiekty jak Virgil są liczne, mogą istotnie zmieniać nasze rozumienie zarówno wzrostu supermasywnych czarnych dziur, jak i historii jonizacji kosmicznego gazu. Ukryte, energetyczne aktywne jądra mogły dokładać się do strumienia wysokoenergetycznego promieniowania w epoce kosmicznego świtu, obok masywnych, gorących gwiazd w młodych galaktykach. Dalsze, równie głębokie obserwacje MIRI w większych obszarach nieba pokażą, czy Virgil jest wyjątkowym przypadkiem, czy raczej pierwszym dobrze zbadanym przedstawicielem licznej, dotąd niewidocznej populacji.​

Opracowanie:
Agnieszka Nowak

Więcej informacji:

Źródło: Uniwersytet Arizony

Na ilustracji: obejmując niewielki fragment nieba, zajmujący mniej niż jedną dziesiątą tarczy Księżyca w pełni, słynny obraz „Ekstremalnie Głębokiego Pola Hubble'a” ujawnił tysiące galaktyk, w tym obiekty z początków Wszechświata. Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba obserwował ten sam obszar przez trzy lata. Naukowcy z Uniwersytetu Alberty przybliżyli obraz galaktyki opisanej w tym badaniu (w ramce), sfotografowanej, gdy Wszechświat miał zaledwie 800 milionów lat. Zespół odkrył, że nawet w tak młodym wieku znajdowała się w niej supermasywna czarna dziura, spowita pyłem. Źródło: ESA/Webb, NASA i CSA, G. Östlin, PG Perez-Gonzalez, J. Melinder, współpraca JADES, M. Zamani (ESA/Webb).

Reklama