Przejdź do treści

Niebo w listopadzie 2020 (odc. 02) - Polowanie na kometę ATLAS

img

Gość na listopadowym niebie nazywa się C/2020 M3 ATLAS i jest kometą w bardzo atrakcyjnym położeniu. Wędruje bowiem wśród gwiazd Oriona - jednej z najpiękniejszych konstelacji całego firmamentu. Do 25 listopada mamy szansę upolować kometę przez lornetkę lub teleskop. Do naszych trofeów warto też dodać Międzynarodową Stację Kosmiczną oraz Księżyc i jasne planety - to wszystko już gołym okiem. Jak to zrobić - pokazuje nasz najnowszy filmowy kalendarz astronomiczny. Zapraszamy do oglądania!

Kometa C/2020 M3 ATLAS znacząco różni się od słynnej już C/2020 F3 NEOWISE z lipca tego roku. Zamiast okazałego warkocza jest niepozorna mgiełka, zamiast zółtawego zabarwienia mamy kolor zielonkawy, zamiast komety z łatwością dostrzegalnej gołym okiem ukazuje się obiekt dostępny jedynie przez lornetkę lub teleskop. Skąd te różnice? Przede wszystkim - z położenia i trajektorii.

NEOWISE przedefilowała między Ziemią a Słońcem, dzięki czemu podgrzana przez jego promienie rozwinęła aż dwa długie i piękne warkocze, a słoneczny "reflektor" skutecznie ją podświetlił. Dodatkowo jest to duży obiekt - rozmiary jądra komety NEOWISE uczeni oszacowali na 5 km. Znacznie mniejsza ATLAS przelatuje po przeciwnej stronie - między orbitami Ziemi i Marsa. To sprawia, że kometę dzieli od Słońca ponad 200 mln km. W tej odległości taki obiekt jest w stanie rozwinąć jedynie mglistą otoczkę wokół jądra. Jej zielonkawe zabarwienie jest owocem reakcji cząsteczek trującego cyjanu - zawartego w materii komety - na słoneczne promieniowanie UV. W efekcie mamy do czynienia z obiektem w kształcie owalnej „mgiełki” o jasności 7-8 mag. Oznacza to, że kometa jest dostrzegalna wyłącznie za pomocą sprzętu optycznego.

Czy w związku z tym C/2020 M3 ATLAS jest niewarta śledzenia? Ależ skąd! Nasz cel wędruje bowiem od stóp do głowy Oriona - jednej z najpiękniejszych konstelacji na firmamencie. Dzięki obecności jasnych, charakterystycznych gwiazd łatwo zidentyfikować kometę - tym bardziej, że blask Księżyca nie przeszkadza. Do 25 listopada niebo jest wolne od Srebrnego Globu w drugiej części nocy, kiedy to Orion wznosi się wysoko nad południowym horyzontem. Warto zapolować na kometę zanim opuści teren mitycznego myśliwego - a jeszcze lepiej zrobić zdjęcie.

Wystarczy aparat z obiektywem o ogniskowej przynajmniej 50 mm i światłosile f/2.8. Jeśli mamy możliwość prowadzenia go za ruchem sfery niebieskiej, to już przy minutowej ekspozycji z czułością ISO 1600 kometa powinna się ujawnić na zdjęciu. Oby tylko pogoda zechciała być łaskawa... A skąd nazwa? C/2020 M3 ATLAS pochodzi od Asteroid Terrestrial-impact Last Alert System. Jest to uruchomiony przez NASA w 2015 roku zespół dwóch półmetrowej średnicy teleskopów ulokowanych na Hawajach. Nominalnie służy do wykrywania asteroid zagrażających Ziemi, ale przy okazji odkrywa też komety.

W trzeciej dekadzie listopada 2020 mamy szansę zapolować też na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS). Na ziemskim niebie wygląda ona jak jasny punkt (jaśniejszy od gwiazd) wolno sunący z zachodu na wschód. Przelot ISS na nieboskłonie trwa kilka minut. Od 20 listopada do 08 grudnia stacja kosmiczna przemierza niebo nad Pomorzem i Kujawami wieczorową porą, więc w czasie dogodnym dla większości z nas. Szczegółowy „rozkład lotów” ISS zamieszcza witryna heavens-above.com.

19 listopada zwróćmy uwagę na złączenie Księżyca z Jowiszem i Saturnem. Ok. godz. 17:00 na ciemnym już tle nieba tworzą malowniczy trójkąt z księżycowym rogalem w roli głównej, poniżej którego znajduje się też... Latawiec - ciekawy asteryzm złożony ze słabszych gwiazdek.


Tymczasem z wieczora na wieczór maleje dystans między Jowiszem a Saturnem. Czym to się skończy - o tym opowiemy w grudniowym wydaniu filmowego kalendarza astronomicznego - będzie się działo!

Piotr Majewski