Przejdź do treści

Nowa planeta i podróż do układu Alfa Centauri

Wizualizacja pokazująca, jak może wyglądać gazowy olbrzym krążący wokół gwiazdy Alfa Centauri A. Źródło: NASA, ESA, CSA, STScI, Robert L. Hurt (Caltech/IPAC)

Teleskop Webba wskazuje na istnienie nowej planety w sąsiednim układzie Alfa Centauri. Potwierdzenie odkrycia może oznaczać początek nowej ery w badaniach planet pozasłonecznych.

Opublikowano informację o silnych przesłankach na obecność planety typu gazowego olbrzyma na orbicie gwiazdy Alfa Centauri A. Jest to gwiazda typu słonecznego, która w dodatku leży w najbliższym nam układzie gwiazdowym. Złożony z trzech gwiazd układ wielokrotny Alfa Centauri (znany też jako Rigil Centaurus lub Toliman) znajduje się w odległości zaledwie 4 lat świetlnych od Ziemi. Zawiera dwie gwiazdy podobne do Słońca, Alfa Centauri A i Alfa Centauri B, które tworzą obiegającą się nawzajem, bliską parę gwiazd, oraz znacznie bardziej od nich odległego i słabiej świecącego czerwonego karła o nazwie Proxima Centauri. Ze względu na fizyczną bliskość układ świeci jako trzecia pod względem jasności gwiazda na naszym niebie, po gwiazdach Syriusz i Kanopus. Dla mieszkańców Polski jest jednak na tyle trudny do obserwacji, że leży w gwiazdozbiorze Centaura, na południowej półkuli nieba.

Proxima Centauri, będąca formalnie najbliżej położoną ze znanych gwiazd, paradoksalnie świeci zbyt słabo, by dało się ją zaobserwować bez instrumentów optycznych. Wiadomo natomiast od 2016 roku, że okrąża ją co najmniej jedna planeta, zatem nawet najbliższa gwiazda ma własny układ planetarny. Układ ten do dziś pobudza wyobraźnię twórców i wizjonerów. W tym tygodniu zrobiło się głośno o projekcie gigantycznego, samowystarczalnego i wpieranego przez AI statku międzygwiezdnego Chrysalis, który miałby stać się domem dla kilku pokoleń Ziemian i dotrzeć do układu Alfa Centauri po czterech wiekach. Wszystko to z myślą o próbie zasiedlenia planety "b" na orbicie czerwonego karła Proxima, tak zwanej superziemi, która ma szansę (ale tylko szansę) być zamieszkiwalna.

Sytuacja jest o tyle ciekawa, że według najnowszych doniesień planeta krąży też wokół jasnej gwiazdy Alfa Centauri A. Pierwsze obserwacje wskazujące na jej istnienie planety zostały przeprowadzone rok temu przy użyciu Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba. Znajdywanie planet wokół tak jasnych i bliskich gwiazd, w przeciwieństwie do planet słabo świecącej Proximy, nie jest łatwym zadaniem. Główną przeszkodą był tu intensywny, nakładający się na siebie blask dwóch głównych gwiazd układu. Do obserwacji wykorzystano instrument średniej podczerwieni (MIRI) JWST oraz koronograf, specjalistyczne urządzenie służące do blokowania silnego blasku gwiazdy. Zaangażowano też nowoczesne techniki przetwarzanie obrazu. W ten sposób ujawniono obecność słabego, ale wyraźnego źródła punktowego, które nazwano S1 (na ilustracji poniżej).

Jak odkrywano planetę wokół alfa Centauri A? Źródło: JWST

Na podstawie wstępnych obserwacji i modelowania oszacowano cechy nowo odkrytej planety: prawdopodobnie jest to gazowy olbrzym o masie zbliżonej do Saturna, poruszający się po eliptycznej orbicie wokół Alfy Centauri A, którego odległość od gwiazdy waha się od jednej do dwóch odległości Ziemi od Słońca. Co ciekawe, taka orbita znajduje się w strefie zamieszkiwalnej gwiazdy. Należy jednak pamiętać, że mamy do czynienia z planetą gazową, bez stałej powierzchni. Z drugiej strony jest szansa, że ona sama ma księżyce, podobne do dużych i potencjalnie zamieszkiwalnych satelitów Jowisza.

Sam fakt istnienia planety na stabilnej orbicie w ciasnym układzie podwójnym gwiazd jest interesujący i może podważać współczesną wiedzę na temat powstawania i ewolucji planet w układach wielokrotnych. Wnioski z uzyskanych danych obserwacyjnych, opisane w dwóch artykułach przyjętych do publikacji w czasopiśmie The Astrophysical Journal Letters, mogą być więc czymś przełomowym. Powoduje to też niewielka (jak na kosmiczne standardy) odległość – badany układ jest na tyle blisko, że każda krążąca tam planeta daje unikalną okazję do zebrania większej ilości danych na temat układów planetarnych innych niż nasz. Warto dodać, że licznik odkryć egzoplanet ogółem w Galaktyce nie stoi w miejscu, a ich obecna ilość zbliża się do... sześciu tysięcy.

Jedno jest pewne – układ Alfa Centauri właśnie stał się jeszcze bardziej godny odwiedzenia.

 

Czytaj więcej:

 

Źródło: NASA / Astronomy.com / Livescience

Opracowanie: Elżbieta Kuligowska

Na ilustracji: 

Wizualizacja pokazująca, jak może wyglądać gazowy olbrzym krążący wokół gwiazdy Alfa Centauri A. Źródło: NASA, ESA, CSA, STScI, Robert L. Hurt (Caltech/IPAC)

Reklama