W tym roku wreszcie w roli "pierwszej gwiazdki" na wigilijnym niebie będą mogły wykazać się prawdziwe gwiazdy. Sprawdźmy jakie.
Zgodnie z tradycją, wigilijną wieczerzę zaczynamy, gdy na niebie pojawi się "pierwsza gwiazdka". W ostatnich latach, po zachodzie Słońca pierwsze naszym oczom ukazywały się jasne planety. W tym roku wreszcie w tej roli będą mogły wykazać się prawdziwe gwiazdy, bowiem Jowisz wschodzi, gdy już jest naprawdę ciemno
Mamy dwie faworytki do miana pierwszej gwiazdki. Jedną jest Wega z gwiazdozbioru Lutni, a drugą Kapella z gwiazdozbioru Woźnicy. To, którą z nich ujrzymy, zależy, od tego, w którą stronę nieba będziemy wypatrywać świetlnego punktu.
W dniu 24 grudnia Słońce zachodzi około godziny 15.30, przy czym dokładny moment tego zjawiska zależy od miejsca, w którym przebywamy i dla terenu Polski może różnić się nawet o kilkanaście minut. Około pół godziny później możemy zacząć próby wypatrzenia pierwszej gwiazdki, a za kolejne pół godziny będziemy dostrzegać ich już całkiem sporo.
Najjaśniejszym gwiazdowym obiektem na niebie, krótko po zachodzie Słońca, będzie gwiazda Wega. Gwiazda ta ma wielkość gwiazdową 0,00 magnitudo, przy czym realny jej blask w omawianym momencie to 0,17 magnitudo, bowiem nie będzie idealnie w zenicie, więc nieco grubsze warstwy atmosfery, przez które patrzymy, osłabią jej blask. Wegi wypatrujmy wysoko po zachodniej stronie nieba.
Konkurentka o nazwie Kapella okupuje natomiast północno-wschodnią część nieba. Jest minimalnie słabsza (0,05 magnitudo, a realnie 0,27 magnitudo), ale na jej korzyść działa większe oddalenie od blasku po zachodzącym Słońcu.
Sprawdźcie, którą z nich uda Wam się dostrzec jako pierwszą.
Z jasnych planet widoczny będzie Saturn o blasku 1,16 magnitudo (realnie 1,40 magnitudo), a więc zdecydowanie słabiej niż Wega i Kapella, a na równi z paroma innymi gwiazdami. Saturn znajdzie się 30 stopni nad horyzontem po południowej stronie nieba. W jego zidentyfikowaniu może pomóc nam Księżyc, z wąskim sierpem cztery dni po nowiu. Saturn jest na wschód (na lewo) od Księżyca.
Gdy poczekamy nieco dłużej, zacznie wschodzić Jowisz, który ze swoją jasnością minus 2,65 magnitudo stanie się zdecydowanie najjaśniejszym po Księżycu obiektem na wieczornym wigilijnym niebie i znacznie przebije pod tym względem Wegę oraz Kapellę.
Tradycja pierwszej gwiazdki wigilijnej jest nawiązaniem do Gwiazdy Betlejemskiej. W Biblii zawarto opisy obiektu astronomicznego, który miał zwiastować narodziny Jezusa Chrystusa. Obiekt ten lub zjawisko pomogło Mędrcom ze Wchodu (znanym też jako Trzej Królowie) odnaleźć miejsca jego Chrystusa. Gwiazda Betlejemska jest zwykle przedstawiana jako kometa. Jest jednak kilka astronomicznym hipotez, co faktycznie mogło być astronomicznym obiektem, który opisano w Biblii. Być może wcale nie był to jeden obiekt, a koniunkcja jasnych planet (albo wielokrotne koniunkcje we względnie krótkim czasie). Mógł to być wybuch nowej lub supernowej. Mogła też być to inna galaktyka - M31 w Andromedzie, czyli najdalszy obiekt na niebie widoczny gołym okiem. Zwykłemu obserwatorowi byłaby trudna do odnalezienia, ale mędrcy, szczegółowo studiujący nocne niebo, na pewno potrafili ją wskazać.
Więcej na temat hipotez o Gwieździe Betlejemskiej opowiada jeden z odcinków Astronarium.
Redakcja Uranii życzy wszystkim Czytelnikom wszystkiego najlepszego i bezchmurnych nocy na Święta i cały przyszły rok.
Autor: Krzysztof Czart
Na ilustracji:
W taki mało realistyczny sposób sztuczna inteligencja Google Gemini wyobraża sobie świąteczny widok na wieczorne niebo. Źródło: Google Gemini.

