Przejdź do treści

Powrót na Ziemię. Przebieg misji Apollo 11 (część 4.)

img

Udane lądowanie na Księżycu to była tylko połowa sukcesu Apollo 11. Astronauci musieli bezpiecznie wrócić na Ziemię. O tym jak wyglądał powrót przeczytacie w ostatnim odcinku serii opisującej przebieg misji.


Przeczytaj poprzednie odcinki serii:

Start i lot w stronę Księżyca

Lądowanie na Księżycu

Spacer księżycowy


Po 21 godzinach pobytu na powierzchni Księżyca, astronauci Armstrong i Aldrin zainicjowali automatyczne uruchomienie silnika modułu wznoszenia lądownika Eagle. Napęd zadziałał bez zarzutu i po 7-minutowym odpaleniu załoga znalazła się na eliptycznej orbicie wokół Księżyca.

Przez następnych parę godzin po serii manewrów silniczków RCS na pokładzie lądownika jego orbita uzyskała kształt kołowy, który umożliwiał gonienie modułu serwisowego/dowodzenia i znajdującego się w nim Collinsa. Po kolejnych manewrach lądownik zbliżył się do statku - Armstrong wykonał hamowanie lądownika, a następnie przystąpiono do procedury dokowania. Tak po prawie 4 godzinach od startu z powierzchni Księżyca - dwie części księżycowego statku Apollo były znowu połączone razem.


Spotkanie lądownika Eagle z Modułem Serwisowym/Dowodzenia CM na orbicie wokół Księżyca. Źródło: NASA.

Po otwarciu włazu między modułami załoga przystąpiła do wypakowywania lądownika z cennych rzeczy wziętych z powierzchni Srebrnego Globu. Udało się tego dokonać w około 2 godziny. Później zbędna masa lądownika została odrzucona i astronauci zaczęli przygotowania do powrotu w kierunku Ziemi.

Podczas 30. orbity modułu serwisowego i dowodzenia został odpalony silnik SPS, który w 2,5 minuty działania dokonał manewru nakierowania na powrót na Ziemię (Trans Earth Injection). Astronauci wykonywali jeszcze obserwacje fotograficzne niewidocznej strony Księżyca, a później oddalającej się tarczy widocznej z Ziemi. Nadszedł czas na kolejny odpoczynek. Moduł serwisowy/dowodzenia wszedł w tryb pasywnej kontroli termicznej (wolnych obrotów rozkładających ciepło ze Słońca równo po powierzchni statku), a astronauci mogli udać się na kolejny spoczynek.

img
Ostatni wschód Ziemi widoczny przez astronautów Apollo 11. Źródło: NASA.

Po odpoczynku załogę czekało wykonanie manewru korekcji trajektorii. Podczas 11-sekundowego odpalenia silniczków RCS modułu serwisowego poprawiono korytarz wejścia w atmosferę Ziemi. Następnie astronauci przeprowadzili transmisję telewizyjną, w której pokazali cenne próbki księżycowe i widoki oddalającego się Księżyca.


Transmisja telewizyjna z 7. dnia misji Apollo 11. Źródło: NASA.

Kolejnego dnia kontrola misji zdecydowała o rezygnacji z planowanego 2. manewru korekcyjnego. Okazało się, że trajektoria statku jest idealna. Załoga wykonała kolejną transmisję telewizyjną. Ziemia stawała się coraz większa, nieustannie przyspieszając statek w jego drodze powrotnej.

24 lipca załoga statku Apollo 11 po raz ostatni obudziła się w przestrzeni kosmicznej. Rozpoczęły się przygotowania do wodowania. Lotniskowiec USS Hornet zmierzał do planowanej strefy lądowania, która została przesunięta dzień wcześniej z powodu niekorzystnych prognoz pogody dla poprzedniego miejsca.

W końcu statek Apollo 11 wszedł w cień Ziemi. 12 minut później moduł dowodzenia odłączył się od modułu serwisowego. Moduł dowodzenia następnie zwrócił się osłoną termiczną do kierunku lotu. Na wysokości ok. 120 km od Ziemi statek zaczynał odczuwać szczątkową atmosferę.

Statek zaczął być później coraz gwałtowniej zwalniany przez atmosferę, a wytracana prędkość powodowała podgrzewanie się osłony termicznej. Przeciążenie działające na astronautów osiągnęło w szczycie 6,5 g. Na wysokości ok. 20 km załoga ratunkowa dostrzegła po raz pierwszy kapsułę.

Gdy statek znajdował się na wysokości ok. 7 km otwarta została para spadochronów zwalniających. Następnie na wysokości 3 km otworzyła się trójka spadochronów głównych. Kapsuła wodowała dokładnie 195 godzin i 18 minut po starcie.

img
Astronauci czekający w pontonie na odbiór przez helikopter. Źródło: NASA.

Wokół kapsuły napompowały się specjalne poduszki stabilizujące jej pozycję. Niedługo po tym pod statek przypłynęła ekipa ratunkowa, która pomogła wyjść astronautom i zabezpieczyła go na wypadek zanieczyszczenia Ziemi potencjalnymi mikroorganizmami z powierzchni Księżyca. Astronauci byli pojedynczo transportowani na pokład helikoptera, gdzie lekarz wstępnie ocenił ich stan. 63 minuty po wodowaniu helikopter z astronautami wylądował na lotniskowcu, a ci od razu udali się do mobilnego budynku kwarantanny MQF, gdzie spędzili 2 dni, aż do dotarcia do przygotowanej placówki w Centrum Kontroli Lotów Załogowych w Houston.

img
Załoga USS Hornet wyławiająca moduł dowodzenia misji Apollo 11. Źródło: NASA.
 

Opracował: Rafał Grabiański

Więcej informacji:

Na zdjęciu: Astronauci w pontonie obok kapsuły Apollo 11 oczekujący na zabranie przez śmigłowiec. Źródło: NASA.