Przejdź do treści

Teleskop ZTF odkrywa asteroidę "rzadkiego gatunku"

img

Astronomowie odkryli asteroidę w wewnętrznym Układzie Słonecznym, na bardzo nietypowej orbicie, niemal w całości zawartej wewnątrz orbity Wenus. Jest to jeden z pierwszych znalezionych obiektów tego typu.

Odkrycia dokonano 4 stycznia 2019 roku przy użyciu kamery ZTF na Teleskopie Samuela Oschina w obserwatorium Mount Palomar w Kalifornii (USA). Asteroida oznaczona jako 2019 AQ3 ma okres obiegu wokół Słońca wynoszący 165 dni - najniższy spośród zaobserwowanych do tej pory asteroid.

Jak dokonano odkrycia?

Obiekt został po raz pierwszy zauważony na zdjęciach z przeglądu ZTF 4 stycznia 2019 roku. Od tego czasu naukowcy analizowali obrazy, na których występował, aby przybliżyć jego orbitę.

6 i 7 stycznia astronomowie z całego świata zajęli się obserwacją obiektu i zgromadzono jeszcze więcej danych na temat jego pozycji z wielu teleskopów. W archiwalnych obrazach teleskopu STARRS 1 na Hawajach wyszukano położenie obiektu na niebie z 2015 roku.

Te wszystkie dane umożliwiły dokładne opracowanie orbity 2019 AQ3. Orbita asteroidy biegnie niemal prostopadle do orbit planet. W najbliższym Słońcu położeniu obiekt znajduje się poniżej orbity Merkurego, w najdalszym ledwo przekracza orbitę Wenus.

nasa
Orbita asteroidy 2019 AQ3. Źródło: NASA/JPL-Caltech.

Asteroida należy więc do grupy planetoid typu Apohele, których orbity leżą całkowicie wewnątrz orbity Ziemi. Jest to bardzo nieliczna grupa odkrytych obiektów. Wystarczy powiedzieć, że spośród 800 000 znanych asteroid, należy do niej tylko nieco ponad 20.

Z dosyć ograniczonych danych naukowcy oszacowali, że asteroida może mieć nawet 1,5 km średnicy. Czyniłoby to ją jednym z największych odkrytych obiektów tej grupy.

W poszukiwaniu asteroid na orbitach krótkookresowych

Jednym z głównych celów aparatury ZTF na teleskopie Oschina jest wyszukiwanie asteroid bliskich Ziemi (NEA - z ang. Near Earth Asteroid). Naukowcy pracujący przy projekcie są szczególnie zainteresowani obiektami o średnicy 10-100 m - niezbyt dużymi, ale wystarczającymi, by spowodować duże zniszczenia przy uderzeniu w Ziemię.

Jak podkreśla prof. Ira S. Bowen z Kalifornijskiego Instytutu Technicznego (Caltech), zaangażowanego w szukanie obiektów NEA za pomocą ZTF - szczególnie interesujące są asteroidy przelatujące obok Ziemi z kierunku od Słońca - są one najtrudniejsze do wychwycenia przez detektory optyczne. Dlatego są zauważane, gdy znajdują się już blisko Ziemi i szybko przemieszczają się po naszym niebie. Daje to niewiele czasu na ich obserwację.

Dlatego, by móc wychwytywać takie obiekty trzeba bardzo szybko przeszukiwać niebo. Takie zadania spełnia Teleskop Samuela Oschina, który co trzy noce wykonuje przegląd całego nieba północnego. Jest to możliwe dzięki świetnemu polu widzenia instrumentu ZTF, który w pojedynczej ekspozycji jest w stanie zarejestrować fragment nieba o przybliżonej powierzchni 230 Księżyców. 

Być może wkrótce więcej takich obiektów będzie możliwych do odkrycia dzięki proponowanej NASA misji teleskopu NEOCam, który miałby z przestrzeni kosmicznej wyłapywać za pomocą detektora podczerwieni tego typu asteroidy.

Źródło: ZTF/Caltech

Więcej informacji: