Polski (muzyczny) bilet na Marsa

Zgodnie z zapowiedzią z poprzedniego numeru chciałbym tu przedstawić ciekawy projekt muzyczny zrealizowany przez uczestników forum internetowego „Studio Nagrań” (forum.studio-nagran.pl).

Contemporary Electronic Soundscapes - vol.I Ticket to Mars

Proszę wyobrazić sobie grupę ludzi, znających się w większości tylko z rozmów poprzez Internet, pracujących nad wspólnym przedsięwzięciem, którego finalnym produktem ma być w miarę jednolite tematycznie wydawnictwo płytowe zatytułowane „Ticket to Mars” (jest to część większego projektu Contemporary Electronic Soundscapes).

Jednolite tematycznie nie oznacza wcale jednolitości stylistycznej. Wszak każdy z uczestników projektu tworzy swoją muzykę, nie patrząc na innych wykonawców. Dzięki temu mamy tu wspaniały przegląd twórczości na polu współczesnej muzyki elektronicznej powstającej na krajowym gruncie. Zebranego materiału wystarczyło na 3 krążki CD: 20 utworów, dwudziestu wykonawców a na koniec specjalny bonus w postaci prawie 25-minutowej suity zatytułowanej pytająco „Going to Mars?”.

Nie ukrywam, iż moim faworytem jest właśnie ten ostatni krążek i to nie tylko z powodu tej rozbudowanej (pięcioczęściowej) suity. Płyta zaczyna się nastrojowym preludium (Human Error, „Mars (Prelude 2 Rain”), po którym następuje kompozycja Krzysztofa Horna „Marsjańskie żaglowce”, która zauroczyła mnie już przy pierwszym słuchaniu i do tej pory nie mogę się od niej uwolnić. Po niej trzy niezłe utwory nieznanych mi wcześniej autorów utrzymane w stylu ambient i wreszcie ta ostatnia, długa kompozycja, leniwie rozwijająca się w niepokojące sekwencerowe pulsacje inspirowane dokonaniami Thomasa Fangera.

Oczywiście to tylko mój subiektywny odbiór preferuje ostatni z trzech krążków CD, ponieważ komuś innemu właśnie ten trzeci może wydać się najnudniejszy, a ciekawsze i bardziej różnorodne będą 2 pierwsze. A dzieje się na nich istotnie sporo. „Misję na Marsa” rozpoczyna Jarek Degórski inspirowany ostatnim lotem promu „Columbia”, wplatając w muzykę teksty „zarejstrowane” na pokładzie statku kosmicznego domniemanej misji. Dobry nastrój słuchacza psuje komunikat o… awarii statku. Na ukojenie nerwów po nim słyszymy wyraziste, łatwo rozpoznawalne brzmienia Piotra Lenarta (łagodne, ale niemonotonne!). Kolejny utwór (Kaj Foster, „Na podbój Marsa”) nieodparcie kojarzy mi się z elektronicznymi eksperymentami Czesława Niemena z lat 70. Skojarzenia, ale z innymi twórcami elektroniki z lat 70. mam także podczas słuchania 14-minutowej kompozycji Adama Certamen Bownika („Valles Marineris”) i nie ukrywam, że miłe to wspomnienia. Dalej trochę J.M.Jarre'a w sosie Remote Spaces z damskim wokalem. Pierwszy krążek kończy „kolorowa” muzyka („Błękit, Czerń, Czerwień”) Marcina Siwca.

Drugi krążek z kolekcji „Ticket to Mars” zawiera aż 9 kompozycji, m.in. wspominanych już na łamach „Uranii” Konrada Kucza, Odysseya i Polarisa. Są tu także utwory wykonawców znanych mi z olsztyńskich Elektronicznych Pejzaży (Andymian, Endorphine i miłe zaskoczenie z tego roku — Vanderson). Miłośnikom kultowego zespołu Kraftwerk zapewne przypadną do gustu utwory wykonawców Geiger Box i Olo.

Całość uzyskała piękną oprawę i… jest do zdobycia (5 egz.!) po rozwiązaniu krzyżówki z następnej strony.

(Źródło: „Urania — PA” nr 5/2006)
  1. Strona internetowa projektu: http://forum.tangerinedream.pl/ces/ (do pobrania muzyka w formacie mp3!)