Przejdź do treści

Pierwsza praca naukowa podsumowująca przelot sondy New Horizons obok planetoidy Ultima Thule

img

Po serii doniesień medialnych towarzyszących udanemu bliskiemu przelotowi sondy New Horizons obok planetoidy Ultima Thule, zespół misji opublikował w prasie naukowej pierwsze rezultaty pozyskanych danych.

Planetoida Ultima Thule (o oficjalnym oznaczeniu w systemie nazewnictwa planetoid 2014 MU69) to najdalszy badany z bliska obiekt w historii. Noworoczny przelot powierdził część obserwacji poczynionych podczas kampanii wybierania i później charakteryzowania następnego celu misji New Horizons, jednak obiekt okazał się bardziej złożony niż przypuszczano. Naukowcy opublikowali rezultaty z analizy pierwszych danych z przelotu już 4 miesiące po ich odebraniu. Artykuł naukowy opublikowano 17 maja na łamach prestiżowego czasopisma Science.

Relacja Uranii z bliskiego przelotu sondy New Horizons obok planetoidy Ultima Thule

W pierwszym artykule podsumowującym wyniki przelotu naukowcy opisują proponowaną genezę powstania planetoidy, jej geologię i skład chemiczny. Ultima Thule to planetoida podwójna kontaktowa z dwoma wyraźnie oddzielonymi segmentami. Większa część jest bardzo spłaszczona, mniejsza swoim kształtem przypomina kulę. To spłaszczenie jest jedną z większych zagadek, która najpewniej jest związana ze sposobem formacji obiektu miliardy lat temu.

Ultima Thule z racji tego, że ma dobrze zachowany kształt, bez geologicznych oznak procesów deformacji lub dużych kolizji powstała na skutek łagodnego złączenia dwóch uformowanych wcześniej niezależnie obiektów. Dwie części planetoidy krążyły dawniej wokół siebie jak wiele takich podwójnych obiektów w tym rejonie Pasa Kuipera. W wyniku jakichś czynników obiekty wytraciły moment pędu, w wyniku czego nastąpiło złączenie. Mogło to nastąpić na skutek działania oporu aerodynamicznego mgławicy słonecznej na wczesnym etapie ewolucji Układu Słonecznego albo też na skutek wyrzucenia pewnej ilości materiału, który ewoluował wspólnie w obrębie układu.

Obie części planetoidy Ultima Thule miały w przeszłości zgodną oś obrotu. To oznacza, że przed złączeniem musiały obracać się synchronicznie (być zwrócone względem siebie tą samą stroną).

Jak podkreśla Alan Stern, główny badacz misji New Horizons - “Ultima Thule to świetnie zachowane pozostałości wczesnego Układu Słonecznego, których badanie bez wątpienia poprawi naszą wiedzę na temat jego formacji.

Naukowcy przyjrzeli się także właściwościom powierzchni planetoidy. Jej najgłębsze zagłębienie jest szerokie na 8 km i powstało prawdopodobnie na skutek uderzenia mniejszego obiektu. Ultima Thule jest też usłana mniejszymi “dziurami”, które mają już jednak inne pochodzenie - powstały w wyniku zapadnięcia się materiału skalnego do przestrzeni wewnątrz planetoidy lub na skutek sublimacji lodów na powierzchni.

Analiza chemiczna powierzchni planetoidy wykazała istnienie metanolu, lodu wodnego czy związków organicznych. Obiekt ma bardzo czerwony kolor, znacznie bardziej czerwony niż np. Pluto, odwiedzony przez tą samą sondę w 2015 roku.

Statek New Horizons przeszedł do historii jako pierwszy, który odwiedził obiekty Pasa Kuipera - najpierw planetę karłowatą Pluton, a w tym roku planetoidę Ultima Thule. W tej chwili sonda znajduje się 6,6 mld km od Ziemi i nadal przesyła dane zarejestrowane podczas bliskiego przelotu. Transmisja danych potrwa do połowy 2020 roku. W międzyczasie sonda wykonuje też obserwacje jasności wybranych odległych obiektów pasa Kuipera, mierzy środowisko plazmowe i pyłowe w dalekich zakątkach Układu Słonecznego.

Źródło: NASA/Science

Opracował: Rafał Grabiański

Więcej informacji:

Na zdjęciu: Kompozycja zdjęć przedstawiająca obiekt Ultima Thule. Obraz powstał z danych zebranych podczas największego zbliżenia sondy do planetoidy 1 stycznia br. Zdjęcie ma poprawioną rozdzielczość dzięki rejestracji kamerą panchromatyczną (czarno-białą) i złożeniu zdjęcia z obrazem z kamery kolorowej sondy. Obraz został przetworzony, by przybliżyć jak planetoidę widziałoby ludzkie oko. Źródło: NASA/Johns Hopkins University Applied Physics Laboratory/Southwest Research Institute/Roman Tkachenko.