Przejdź do treści

Cztery nowe obszary ciemnego nieba na trzech kontynentach

Droga Mleczna nad Dinosaur Park

Na przestrzeni marca i kwietnia utworzono nowe międzynarodowe obszary ochrony nocnego krajobrazu, w tym położone w dość egzotycznych rejonach jak wyspy na Pacyfiku czy sawanna południowoafrykańska.

W kwietniu obchodziliśmy trzy wydarzenia związane, bezpośrednio bądź pośrednio, z szeroko pojętym ruchem ochrony nocnego krajobrazu. Najpierw, w pierwszym tygodniu miesiąca, mogliśmy wziąć udział w celebrowaniu Międzynarodowego Tygodnia Ciemnego Nieba, następnie świętowaliśmy setną rocznicę Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU), a w ubiegły poniedziałek, 22 kwietnia, jak co roku odbył się Międzynarodowy Dzień Ziemi. Okazji do propagowania wiedzy o astronomicznych (i nie tylko) aspektach zanieczyszczenia sztucznym światłem było więc całkiem sporo. W niektórych rejonach świata wykorzystano ten okres na utworzenie nowych obszarów ochrony ciemnego nieba. Poniżej przedstawiamy cztery "gwiezdne oazy", które ustanowiono w ostatnim czasie.

Nasz przegląd zaczynamy od dwóch amerykańskich obiektów, z których pierwszy położony jest na granicy stanów Utah i Kolorado. Leży w połowie drogi między milionowymi metropoliami Salt Lake City i Denver, na terenie pomnika narodowego Dinosaur. Obszar ten znany jest z wielu skamieniałości i skalnych odcisków niektórych gatunków dinozaurów, które podziwiać można na kilkuset stanowiskach. Ze względu na górzysty, pustynnych charakter teren pomnika jest znacznie odizolowany od większych osiedli ludzkich, przez co poziom zanieczyszczenia świetlnego jest znikomy. W celu utrzymania istniejących walorów ciemnego nieba, a także przyciągnięcia astroturystów, utworzono tutaj, w ubiegły poniedziałek, międzynarodowy park ciemnego nieba o powierzchni ponad 800 kilometrów kwadratowych. Władze parku planują na najbliższe miesiące szereg wydarzeń edukacyjno-rekreacyjnych, podczas których odwiedzający będą mogli zajrzeć nie tylko w paszcze zrekonstruowanych dinozaurów, ale również, przez teleskopy, w otchłań nocnego nieba. 

Drugi z opisywanych amerykańskich obiektów ma jeszcze ciemniejsze niebo niż Park Dinosaur. Ustanowiony został na terytorium obszaru ochrony przyrody Massacre Rim, na północy stanu Nevada, blisko miejsca gdzie przebiegają granice dwóch innych stanów: Kalifornii i Oregonu. Niedostępny, pustynny i górzysty teren uważany jest za jedno z najciemniejszych miejsc w całych Stanach Zjednoczonych. Prowadzonym obserwacjom astronomicznym sprzyja nie tylko niemal kompletny brak zanieczyszczenia sztucznym światłem, ale również warunki klimatyczne.

Z Ameryki przenosimy się na afrykańską sawannę, gdzie utworzono drugi, po Rezerwacie Ciemnego Nieba NamibRand, międzynarodowy obszar ochrony nocnego krajobrazu. Położony w północnej części Republiki Południowej Afryki !Ae!Hai Kalahari Heritage Park stanowi kolejny punkt na astroturystycznej mapie południowej części kontynentu, po słynnym Wielkim Teleskopie Południowoafrykańskim oraz będącej w budowie sieci radioteleskopów Square Kilometre Array.

Niebo nad !Ae!Hai Kalahari Heritage Park jest wyjątkowo ciemne, jednak większa część Afryki jest podobnie wolna od zanieczyszczenia światłem. Po co więc ustanawiać tam obszar ochrony ciemnego nieba? Istnieją dwie główne przyczyny. Pierwszą jest chęć zachowania walorów ciemnego nieba dla przyszłych pokoleń, ponieważ budowa osiedli mieszkalnych, a  przez to również sieci oświetlenia zewnętrznego (często nieprawidłowo projektowanej), dociera powoli w coraz bardziej niedostępne zakątki. Drugą przyczyną jest chęć rozwoju lokalnych terenów za pomocą miejscowych zasobów, w tym przypadku walorów ciemnego nieba. Wraz z rozwojem ruchu turystycznego powstaną nowe miejsca pracy, a prezentowana oferta ma w założeniu wpłynąć na wzrost świadomości z zakresu turystyki zrównoważonej zarówno wśród odwiedzających jak i lokalnych mieszkańców.

Na koniec przenosimy się do jednego z najodleglejszych zakątków świata, ponieważ ostatni z opisywanych obszarów ustanowiono na terenie Wysp Pitcairn. Dotychczas wyspy, a zwłaszcza Pitcairn, będąca jedyną z nich zamieszkaną, kojarzone były głównie ze swoją ciekawą historią, związaną ze słynnym buntem załogi na okręcie Bounty, a ostatnio także z głośnym skandalem obyczajowym, związanym z lokalnymi zwyczajami seksualnymi.

Wyspy położone na Oceanie Spokojnym, prawie w połowie drogi między Australią a zachodnim wybrzeżem Ameryki Południowej są jednym z najbardziej odizolowanych geograficznie zakątków świata. Dodatkowo, nieliczna, kilkudziesięcioosobowa ludność, generuje niemal zerowe zanieczyszczenie sztucznym światłem. Z tego względu obserwacje nocnego nieba z pewnością mogą być niesamowitym przeżyciem nie tylko dla miłośników astronomii. Utworzenie w bieżącym roku międzynarodowego Sanktuarium Ciemnego Nieba Wysp Pitcairn nie jest przypadkowe, ponieważ 2 lipca na jednej z wysp możliwe będzie obserwowanie całkowitego zaćmienia Słońca. Miejscowi bardzo liczą na przybycie łowców zaćmień na Mata ki te Rangi (Oczy do nieba), jak lokalnym języku brzmi nazwa utworzonego sanktuarium.

Więcej informacji:

 

Źródło: materiały IDA

Na zdjęciu: Droga Mleczna nad Parkiem Dinosaur. Źródło: NPS/Dan Duriscoe.